Samorządowiec z imponującym stażem. Rządzi miastem od 12 lat. Swoimi przemyśleniami z mieszkańcami Gdańska i nie tylko, dzieli się na blogu, który prowadzi od roku. Po co? To nie moda czy kaprys - wyjaśnia - lecz szansa dotarcia do gdańszczan.
Zanim zasiadłem w fotelu prezydenta…
…współorganizowałem samorządy lokalne, byłem radnym i przewodniczącym rady miasta. Można więc bez zbytniej przesady powiedzieć, że od 1989 r. konsekwentnie jestem samorządowcem.
Zostałem prezydentem, żeby...
…móc zrealizować swoją wizję Gdańska. To wielkie wyzwanie – sprawić, by zaniedbane PRL-owskie miasto płynnie przekształciło się w prawdziwie europejską metropolię.
Największym atutem mojego miasta jest...
…tradycja i nowoczesność. Miasto wolności i solidarności jest także prężnym ośrodkiem innowacyjnej gospodarki.
Na pewno trzeba zmienić…
…przede wszystkim mentalność nas wszystkich. Moim marzeniem jest Gdańsk współrządzony przez obywateli – świadomych i odpowiedzialnych współgospodarzy miasta.
Moim największym sukcesem jest…
…trudno mi mówić o swoich sukcesach. Większość z nich to przecież sukcesy nie tyle moje, co nasze – obywateli, samorządowców, po prostu gdańszczan. Tego kłopotu nie mam tylko w ocenie moich sukcesów w życiu prywatnym – tu ewidentnym sukcesem jest moja rodzina, żona Magdalena i dwie córki: Antonina i Teresa.
Moim największym błędem był…
…każdy, kto jest aktywny popełnia błędy. Tego się po prostu nie da uniknąć. Ale tu też miałbym poważny kłopot by powiedzieć, który z nich jest największy.
Gdyby miasto dostało w prezencie równowartość rocznych wpływów budżetowych to…
…o wiele szybciej posuwałyby się niezbędne dla miasta inwestycje. Szczególnie te drogowe.
Przedsiębiorcom z mojego miasta chciałbym powiedzieć…
…dziękuję Wam – to Wy budujecie nasze miasto. I, niejako przy okazji, mały apel: inwestujcie jak najwięcej, twórzcie nowe miejsca pracy.
Kiedy myślę o partnerstwie publiczno – prywatnym…
…uważam, że to bardzo dobry pomysł. To pozwala na dynamiczny i nieprzypadkowy rozwój miasta. Chociaż inwestycje PPP są trudne w czasie realizacji, to przynoszą ostatecznie lepszy efekt.
Gdy myślę o Unii…
…czuję wdzięczność i dumę. Dumę z tego, że jest to formalne potwierdzenie tego, że Polska leży w Europie. A wdzięczność za to, że dzięki unijnym pieniądzom możemy próbować zmniejszyć dystans cywilizacyjny, jakie polskie miasta mają wobec miast zachodniej Europy.
Gdybym był premierem…
…uporządkowałbym sprawy gospodarcze. Pokutuje u nas jeszcze wiele przepisów rodem z PRL-u, które utrudniają życie.
Kiedy już odejdę ze stanowiska prezydenta…
…myślę, że dalej będę w jakiś sposób działał na rzecz samorządu. To bowiem moja życiowa przygoda.
