Apexim musi walczyć o wartościowe umowy

Tadeusz Stasiuk
28-06-2001, 00:00

Apexim musi walczyć o wartościowe umowy

Dzisiejsze WZA Apeximu zdecyduje o przyjęciu sprawozdania finansowego za 2000 rok i ewentualnym skwitowaniu zarządu. Sprawa nie wydaje się przesądzona. Blisko 100 mln zł straty netto Apeximu za 2000 rok dobitnie świadczy o kłopotach finansowych warszawskiego integratora. Mimo podpisania w ostatnim czasie kilku wartościowych kontraktów, przyszłość spółki nadal stoi pod znakiem zapytania. Nadzieją ma być przeprowadzana od pewnego czasu restrukturyzacja przedsiębiorstwa, która według zapewnień zarządu, już niedługo powinna przynieść wymierne efekty.

Chociaż inwestorzy byli przygotowani na to, że wyniki finansowe spółki za 2000 rok nie będą dobre, mało kto spodziewał się aż tak dużej straty. Na koniec grudnia 2000 roku przy przychodach ze sprzedaży na poziomie „zaledwie” 62,3 mln zł warszawski przedstawiciel sektora IT wygenerował stratę netto sięgającą 99,2 mln zł. Co ciekawe, blisko 83 proc. tej kwoty zrealizowano w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Równocześnie, co ma decydujące znaczenie przy ocenie kondycji przedsiębiorstwa, wynik operacyjny, wskazujący na poziom rentowności prowadzonej bezpośrednio działalności, zamknął się stratą rzędu 81,7 mln zł. Jeszcze rok wcześniej, mimo zauważalnych już pierwszych oznak załamania, spółka była rentowna. W 1999 roku zdołała wypracować przychody ze sprzedaży w kwocie 90,2 mln zł. Przy zysku na działalności operacyjnej na poziomie 8,1 mln zł zdołała zamknąć rok co prawda symbolicznym, ale jednak zyskiem netto w kwocie 100 tys. zł.

Obserwowany regres wyników finansowych w ubiegłym roku to przede wszystkim wynik przeprowadzanej restrukturyzacji. Zaowocowała ona do tej pory głównie koniecznością utworzenia bardzo wysokich rezerw, powstałych przy rozliczeniu niektórych działań spółki z roku 1999. Analiza aktywów i pasywów spółki ma pozwolić na ich dogłębne oczyszczenie ze zbędnych elementów i rozpoczęcie działalności praktycznie od zera. Można jednak przypuszczać, że jeszcze przez długi czas wyniki spółki będą w znacznym stopniu obciążone przeszłością. Rezultaty działalności w pierwszym kwartale tego roku zdają się potwierdzać, że przed spółką jeszcze daleka droga do odzyskania stabilności finansowej. Jak wiele innych spółek z branży IT, m.in. na skutek przedłużającej się dekoniunktury na rynku, Apexim poniósł w pierwszych trzech miesiącach 2001 roku stratę netto wynoszącą 4,4 mln zł, przy sprzedaży na poziomie 8,419 mln zł.

W porównaniu z poprzednimi okresami widać jednak zdecydowaną poprawę, jeżeli chodzi o realizowane kontrakty. Dużym zaskoczeniem było podpisanie przez spółkę umowy na dostawę i wdrożenie systemu Euro Bank On-line z Bankiem Gospodarki Żywnościowej, gdzie niemal pewniakiem był Softbank. Kontrakt „ostatniej szansy”, jak nazwali go giełdowi analitycy, miał nie tylko pokazać, czy spółkę stać na realizację tak dużych projektów, ale przede wszystkim, czy opierając na nim swoje działania marketingowe jest ona w stanie przyciągnąć innych wartościowych klientów. Na pewno za takiego można uznać Hewlett-Packard Polska. Spółka ta podpisała pod koniec czerwca umowę z Apeximem o szacunkowej wartości ponad 6,3 mln euro. Wspomniane umowy nie stanowią, co prawda, rewolucji w finansach spółki, dają jednak pewną nadzieję na wyjście z kryzysu.

Pomocna w uratowaniu spółki ma też być podjęta podczas marcowego NWZA uchwała o podniesieniu kapitału zakładowego z 4 do 6-8 mln zł w drodze emisji od 2 do 4 mln akcji serii H. By zapewnić sobie większe zaangażowanie kadry kierowniczej w procesy restrukturyzacyjne, planowana jest także emisja 950 tys. akcji serii G w ramach programu motywacyjnego. Akcje te najpierw zostaną jednak skierowane do wyznaczonej przez zarząd instytucji finansowej, a dopiero później do osób uprawnionych. Obydwie emisje zostaną przeprowadzone z wyłączeniem prawa poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy. Decyzja taka, zdaniem spółki, ma zagwarantować odpowiednią liczbę zapisów na nowe akcje. Problemy na rynku wskazuję jednak, że mogą z tym być problemy.

Akcje spółki nie należą do popularnych wśród giełdowych graczy. Często jednak handlowane są w ramach transakcji pakietowych. Znaczne skoki obrotów zauważyć można w momencie publikowania sprawozdań finansowych lub gdy na rynku pojawią się jakieś plotki. Miało to miejsce m.in. na początku czerwca, kiedy to pojawiły się doniesienia o złożeniu gdyńskiemu Prokomowi oferty kupna spółki. Spekulacje mówiły o wejściu tą drogą Prokomu na rynek usług dla bankowości spółdzielczej. Bez wątpienia takie rozwiązanie byłoby kuszące dla Apeximu, który, jak się wydaje, musi swoją przyszłość związać z silnym inwestorem branżowym. Przy obecnym obciążeniu finansów spółki wydaje się mało prawdopodobne, by taka pomoc szybko nadeszła. Kurs akcji oscyluje obecnie na poziomie 20 zł i relatywnie jest to jeden z mocniejszych papierów sektora IT.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Apexim musi walczyć o wartościowe umowy