Apple i Facebook niestraszne LiveChatowi

opublikowano: 25-01-2018, 22:00

Kurs LiveChata jeszcze odrabia straty po ogłoszeniu planów Facebooka. Tymczasem Apple właśnie zapowiedział własne czaty biznesowe.

Apple właśnie zapowiedział, że wiosną udostępni użytkownikom systemu iOS opcję czatów biznesowych. Aktualizacja systemu ma wprowadzić m.in. możliwość bezpośredniej rozmowy z firmami z poziomu komunikatorów w urządzeniach Apple’a. Użytkownicy mają mieć m.in. możliwość rozmowy z przedstawicielem danej firmy lub dokonanie zakupu przy użyciu Apple Pay. Na korzystanie z tej funkcjonalności zdecydowały się już: Discover, Hilton, Lowe’s i Wells Fargo.

Mariusz Ciepły, prezes LiveChat Software, nie ukrywał zdziwienia reakcją inwestorów na listopadowe wieści o planach Facebooka. Niewykluczone, że tamte wydarzenia wpłynęły na plan zintensyfikowania prac na debiutem LiveChata na jednym z amerykańskich parkietów. Być może informacje o planach Apple’a rynek przyjmie z większym spokojem.
Zobacz więcej

NADREAKTYWNOŚĆ:

Mariusz Ciepły, prezes LiveChat Software, nie ukrywał zdziwienia reakcją inwestorów na listopadowe wieści o planach Facebooka. Niewykluczone, że tamte wydarzenia wpłynęły na plan zintensyfikowania prac na debiutem LiveChata na jednym z amerykańskich parkietów. Być może informacje o planach Apple’a rynek przyjmie z większym spokojem. Marek Wiśniewski

Strach ma wielkie oczy

Przypomnijmy, że listopadowa informacja o nowej wersji Facebook Messengera dla klientów biznesowych wystraszyła inwestorów LiveChata, wywołując silną przecenę. Spółka tłumaczyła wówczas, że jest ona nieuzasadniona, a ruch internetowego giganta to bardziej szansa niż zagrożenie. Reakcja inwestorów odcisnęła jednak piętno na kursie LiveChata, chociaż kursy porównywalnych do niego spółek, jak np. Zendesk czy Atlassian, wzrosły, i to dość pokaźnie, a są to firmy, których EBITDA dopiero od niedawna jest pozytywna.

— Kurs LiveChata nie wrócił do poziomu sprzed zapowiedzi Facebooka, a przyłącza netto systematycznie rosną i marża utrzymuje się na poziomie nienotowanym przez żadną porównywalną spółkę.Przy okazji LiveChat płaci dywidendę wcale niemałą przy obecnym kursie — mówi Konrad Księżopolski, analityk Haitong Banku. Zapowiedzi Apple’a, podobnie jak wcześniejsze zapowiedzi Facebooka, nie są niespodzianką dla spółki z Wrocławia.

„Kolejne informacje o rozwiązaniach dla biznesu w obszarze komunikacji tekstowej ze strony firm takich jak Apple czy Facebook śledzimy bardzo uważnie. Jesteśmy ich świadomi od momentu ogłoszeń już na etapie deweloperskim — czyli na wiele miesięcy przed oficjalnym ogłoszeniem. Tak było zarówno w przypadku Apple, jak i wcześniej Facebooka” — informuje spółka w komentarzu przesłanym „PB”.

Plany gigantów nie robią na niej wrażenia. „W naszej opinii to dobra informacja dla całej branży, bo firmy te popularyzują takie rozwiązania, wprowadzają nowe możliwości dla integracji i pozyskiwaniakolejnych klientów, którzy chcą korzystać z tego sposobu komunikacji. Dzięki temu, dla nas Facebook Messenger, WhatsApp, a teraz Apple, stają się kolejnymi kanałami dystrybucji naszych rozwiązań” — czytamy w komentarzu.

Grunt to specjalizacja

W ocenie przedstawicieli LiveChata ze swojej natury firmy, takie jak Facebook, Google czy Apple, nie będą bezpośrednio konkurować z wyspecjalizowanymi dostawcami rozwiązań B2B, jak LiveChat Software, Zendesk czy LivePerson, które zapewniają integrację różnych platform i rozwiązań, analitykę czy dostęp do wiedzy eksperckiej z zakresu customer care.

Także analitycy uważają, że plany giganta z jabłkiem w logo nie stanowią zagrożenia dla polskiej spółki. Zwracają uwagę, że LiveChat jest firmą IT, której 100 proc. działalności to produkcja oprogramowania do contact center, natomiast Facebook czy Apple to giganty mające różne źródła przychodów i wiele produktów. Ich strategia konsekwentnie zmierza w kierunku zbierania coraz większej ilości danych o klientach, które sprzedają i wykorzystują przy konstruowaniu produktów.

— Dlatego wydaje mi się, że wiele firm nie będzie chciało wpuścić takich gigantów do swoich wewnętrznych baz danych poprzez systemy CRM, dlatego funkcjonalność systemów czatowych Facebooka czy Apple’a będzie głównie polegać na prostej komunikacji — mówi Konrad Księżopolski.

Analityk uważa, że prowadzenie konwersacji to jedna, ale wcale nie najważniejsza funkcja aplikacji LiveChata, a klienci płacą stabilne ARPU na poziomie 95 USD za analitykę podpiętą do komunikatora. W opisie produktu Apple’a nie ma mowy o takiej funkcjonalności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Apple i Facebook niestraszne LiveChatowi