Apple na cenzurowanym

opublikowano: 06-01-2019, 22:00

Analityk banku Goldman Sachs nie wyklucza wykluczają, że spółka będzie się musiała zmierzyć z wyzwaniami, z którymi nie poradziła sobie Nokia.

— Dostrzegamy ryzyko kolejnych obniżek prognoz wyników w 2019 r., w zależności od rozwoju sytuacji w Chinach — napisał Rod Hall, analityk Goldman Sachsa, zajmujący się spółką Apple.

Prognozę jej przychodów na 2019 r. ściął właśnie o 6 proc. do 253 mld USD, a zysku na akcjęo 10 proc. do 11,66 USD. W konsekwencji obniżył ze 182 do 140 USD cenę docelową akcji giganta, który w czwartek 3 stycznia zaliczył największy wartościowo spadek kapitalizacji w historii (-75 mld USD).

Dzień wcześniej Tim Cook, szef producenta iPhone'ów, ostrzegł rynek, że przychody w pierwszym kwartale roku obrotowego będą niższe od wcześniejszych prognoz — sięgną raczej 84 mld USD niż wartości z przedziału 89-93 mld USD (analitycy zakładali średnio 91,3 mld USD). Przyczyną niższych przychodówjest spowolnienie gospodarcze w Chinach, wyjaśnił menedżer. Akcje Apple'a zareagowały mocną przeceną. W czwartek potaniały o 9 proc. do 142 USD. Na pierwszej sesji roku wyceniano je na 157,92 USD. Rod Hall podkreślił, że potencjalne problemy spółki w Chinach sygnalizował już we wrześniu ubiegłego roku, a informacja z zarządu tylko potwierdziła jego obawy.

— Nie liczymy na to, że sytuacja rychło się poprawi i pozostajemy ostrożni, jeśli chodzi o poprawę w Chinach — dodał analityk, który porównał przypadek Apple'a do Nokii, upadłego producenta telefonów, na którego produkty popyt załamał się wraz ze spowolnieniem gospodarczym przed dekadą.

— Poza Chinami nie dostrzegamy co prawda powodów do obaw, ale sygnalizujemy, że to, jak często klienci Apple'a będą zastępować starsze modele nowszymi jest teraz znacznie bardziej zależne od sytuacji makroekonomicznej, bo firma zbliża się do maksymalnej penetracji rynku dla iPhone'ów — uważa Rod Hall.

4 Taką pozycję Apple zajmuje w rankingu największych firm w USA pod względem kapitalizacji. Po raz ostatni poza TOP3 firma była w 2009 r.

39 proc. O tyle spadł kurs Apple’a od szczytu z lipca 2017 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy