Nowe zamknięcia mają dotyczyć niektórych placówek w Arizonie, na Florydzie oraz w Północnej i Południowej Karolinie. Łącznie chodzi 11 sklepów.

Pod koniec maja Apple planowało ponowne otwarcie około 100 sklepów w USA. Wtedy firma informowała, że będzie analizować dane lokalnie i że ponowne zamknięcie jest możliwe, jeśli dane będą to sugerować.
Otwarcie sklepu w żaden sposób nie oznacza, że nie podejmiemy zapobiegawczego kroku, aby go zamknąć ponownie, jeśli uzasadnią to lokalne warunki – pisała w maju w liście do klientów, Deirdre O’Brien, dyrektorka sprzedaży w Apple.