Dziś Stichting Parciculiers
zawiąże spółkę Polskie
Stocznie. Gwarancje
nabycia aktywów
dał katarski bank.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji bada sprawę nabycia majątku stoczni z Gdyni i Szczecina przez fundusz Stichting Parciculiers. Jeśli szybko podejmie decyzje, nowy inwestor będzie mógł przejąć aktywa jeszcze przed końcem czerwca. Dziś natomiast przyszły inwestor utworzy spółkę pod nazwą Polskie Stocznie, która będzie właścicielem majątku w Gdyni i Szczecinie.
— Spodziewamy się, że w poniedziałek zostanie złożony wniosek o wpis spółki do rejestru — mówi Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu.
Podkreśla też, że gwarancje finansowania nabycia stoczniowych aktywów przedstawił ministerstwu bank z Kataru. Wygląda więc na to, że fundusz, który w maju wylicytował zakup stoczniowego majątku, reprezentuje inwestorów arabskich. Niedawno pojawiły się natomiast sugestie, że za nabyciem stoczni stoją inwestorzy z Izraela. Ten trop wydaje się jednak chybiony. Resort skarbu unika natomiast odpowiedzi dotyczących planu inwestora wobec stoczni. Informacji domagają się związkowcy, którzy boją się, że jeśli będzie przedłużało się uruchomienie nowej produkcji, to pracownicy wyjadą za granicę i nie będzie już można odtworzyć kadry zdolnej do budowy statków. Pracownicy stoczni z Gdyni i Szczecina zostali zwolnieni w ramach programu dobrowolnych odejść. Kosztował on państwo 588 mln zł, o ponad 100 mln zł więcej niż za aktywa firm zapłacił inwestor. Resort skarbu żartuje nawet, że stoczniowcy otrzymali tak wysokie odprawy (średnio 42 tys. zł na osobę), że sami mogli zrzucić się i kupić stoczniowy majątek. Podobnych osłon domagają się pracownicy Stoczni Gdańsk należącej do ukraińskiego ISD. Powołują się na słowa premiera, twierdząc, że publicznie obiecał im podobne wsparcie, jakie otrzymali pracownicy z Gdyni i Szczecina.
— Nie chciałbym dokonywać wykładni słów premiera, ale myślę, że mówiąc o tym, iż pracownicy Stoczni Gdańskiej nie będą traktowani gorzej niż Gdyni i Szczecina, miał na myśli sytuację w której Komisja Europejska odrzuci program restrukturyzacji gdańskiej spółki. Tymczasem mamy informację, że jeszcze w czerwcu Bruksela powinna oficjalnie zaakceptować plan naprawczy stoczni — podkreśla Zdzisław Gawlik.