Arbitraż zapewnia szybkie decyzje

Patrycja Otto
opublikowano: 2003-07-24 00:00

Polskie prawo dopuszcza rozwiązywanie sporów przez sądy polubowne. Mimo to, ten sposób rozstrzygania jest wciąż mało rozpowszechniony i niewiele osób z niego korzysta.

Co ciekawe, dzieje się tak, mimo że postępowanie przed sądami arbitrażowymi jest tańsze i znacznie krótsze. Na wydanie wyroku przez sąd państwowy trzeba czekać nawet dwa lata.

Podstawową zaletą sądów arbitrażowych jest to, że spory rozstrzygają tylko w jednej instancji. Skraca to czas postępowania, a strona nie ponosi kosztów kolejnych instancji.

Jak zaznacza Adam Kowalski, dyrektor Glob Inkasso, proces polubowny kończy się najczęściej na pierwszej rozprawie lub w ogóle bez jej wyznaczania. Orzeczenia wydane przez sądy arbitrażowe są traktowane jak wyroki sądów państwowych. Oznacza to, że mogą być one egzekwowane przez komornika.

— Trzeba tylko wystąpić do sądu państwowego o nadanie im wykonalności. Zanim to nastąpi, sąd sprawdza w specjalnym trybie, czy orzeczenie zapadło w zgodzie z obowiązującymi przepisami. Jeśli tak, sąd stwierdza jego wykonalność i orzeczenie podlega egzekucji —tłumaczy Krystian Konopka, właściciel i dyrektor ds. rozwoju Grupy Kapitałowej Południe-Zachód.

Według Bogumiła Zawadzkiego, prezesa Secret Service, innym wyjściem jest wszczęcie postępowania pozaegzekucyjnego o dobrowolną realizację zobowiązania. Działanie takie jest korzystne dla obu stron — nie podwyższy kosztów postępowania, a dłużnikowi pozwoli na szybką spłatę należności i zachowanie dobrego wizerunku.

Sądy polubowne nie mogą wydawać wyroków zaocznych. Inną cechą odróżniającą je od państwowych jest to, że od ich decyzji nie można się odwołać. Wyrok staje się prawomocny z chwilą doręczenia stronie.

— Orzeczenia można skarżyć. W takim wypadku sprawę przejmuje sąd powszechny — wyjaśnia Krystian Konopka.

Przedsiębiorcy decydujący się na powierzenie sprawy sądowi polubownemu mają szansę zaoszczędzić. Postępowanie takie jest tańsze od prowadzonego przez sądy państwowe. Stałe sądy arbitrażowe posiadają własne tabele wpisów. W niektórych przyjęto zasadę, że wynoszą one określony ułamek — 70 proc. lub 50 proc. — wpisu, jaki strona uiściłaby przed sądem państwowym.

Trzeba pamiętać, że na rozstrzygnięcie sprawy przez sąd arbitrażowy strony muszą wyrazić zgodę, czyli dokonać zapisu na sąd polubowny. Pisemna umowa powinna zostać podpisana przez zainteresowane podmioty. Należy w niej dokładnie oznaczyć przedmiot sporu, procedurę doboru arbitrów i prowadzenia postępowania przed tak powołanym sądem. Sąd polubowny nie może orzekać ponad żądanie wskazane w zapisie.

Michał Bednarek, specjalista ds. prawno-windykacyjnych w EGB Investments, zaznacza, że dopóki strony obowiązuje zapis na sąd polubowny, dopóty nie mogą one żądać rozpoznania sporu przez sąd państwowy.

Sąd polubowny może funkcjonować na dwóch zasadach. Po pierwsze, są organizacje utrzymujące sądy polubowne, które mają stałych arbitrów. Ktoś, kto wybiera postępowanie przed takim sądem, decyduje się też na wybór jego arbitrów. Takim sądem jest Sąd Arbitrażowy, działający przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie.

Według drugiej zasady, sąd polubowny powoływany jest w momencie wystąpienia sporu. W jego składzie mogą znaleźć osoby wcześniej określone (funkcja, wykształcenie czy zawód). W takim wypadku mamy do czynienia z jednorazowym orzekaniem przez utworzony ad hoc sąd polubowny. Wszczęcie postępowania następuje po wniesieniu pozwu.

— Do składu orzekającego sądu polubownego strony mogą powołać specjalistów z dziedziny, której spór dotyczy. Nie ma wymogu, aby byli to prawnicy — dodaje Adam Kowalski.

Sąd polubowny, podobnie jak państwowy, może przesłuchiwać strony, świadków i biegłych oraz odbierać od nich przyrzeczenia. Jego uprawnienia są jednak mniejsze, nie może np. stosować środków przymusu.