W ciągu dwóch miesięcy Arctic Paper ma podjąć decyzję dotyczącą tego, co stanie się z zakładem w niemieckim Mochenwangen. Koncentracja działalności w dwóch zakładach w Szwecji i jednym w Polsce to element programu poprawy rentowności w latach 2015-16 ogłoszonego w lipcu 2015 r. W jego ramach firma chce zredukować koszty działalności o 50 mln zł rocznie. Zarząd od razu ogłosił, że jeśli niemieckiego zakładu nie uda się sprzedać, to go po prostu zamknie.
— Dostaliśmy zapytania inwestorów branżowych i finansowych, głównie z Niemiec, i na razie jesteśmy na etapie negocjacji. Jest to jednak pilna sprawa i decyzję co do przyszłości Mochenwangen chcemy podjąć do końca października — mówi Wolfgang Luebbert, prezes Arctic Papera.
W 2015 r. spółka planuje wydać na inwestycje 50 mln zł, z czego większość pochłonie zakład w Kostrzynie. W zeszłym tygodniu firma opublikowała wyniki finansowe.W drugim kwartale 2015 r. miała 3,5 mln zł straty netto przypadającej akcjonariuszom jednostki dominującej. Zaważyła na tym głównie strata z działalności zaniechanej, ale zysk z działalności kontynuowanej również spadł z 9,2 do 8,6 mln zł.
EBITDA wyniosła 38,9 mln zł, co oznacza spadek o 28 proc. r/r. Firma tłumaczy zmiany aprecjacją dolara amerykańskiego względem euro, funta brytyjskiego, korony szwedzkiej i złotego. W tych walutach ma przychody, a 38 proc. wydatków realizuje w dolarach.