Arinea to dynamicznie rozwijająca się polska firma specjalizująca się w kompleksowych rozwiązaniach z zakresu elektromobilności i transformacji energetycznej. W tym roku firma została wyróżniona tytułem Gazeli Biznesu, dołączając do grona najszybciej rosnących firm w kraju. O kierunkach rozwoju firmy, barierach rynkowych i o tym, jak wygląda energetyczna rewolucja w praktyce, rozmawiamy z Dawidem Piorunem, prezesem zarządu Arinea.
Arinea to ważny gracz w polskiej branży elektromobilności. Czym się zajmujecie i jak wasza oferta wpisuje się w proces transformacji energetycznej?
Specjalizujemy się w kompleksowych rozwiązaniach z zakresu elektromobilności, koncentrując się na budowie i zarządzaniu infrastrukturą stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Działamy zarówno dla klientów indywidualnych, jak i dużych podmiotów instytucjonalnych czy komercyjnych. Oferujemy model franczyzowy, w którym inwestor może w łatwy sposób zarabiać na sprzedaży energii (usługi ładowania), bez konieczności uzyskiwania koncesji. Naszym klientom dostarczamy projekt typu end-to-end – od strategii i audytu energetycznego, przez projektowanie i budowę, aż po serwis i oprogramowanie ARTEVA do zarządzania infrastrukturą ładowania. W ramach grupy rozwijamy również platformę e-commerce Wallbox.pl oraz profesjonalny portal o samochodach elektrycznych.
Transformację energetyczną realizujemy nie tylko przez elektromobilność, ale także przez integrację magazynów energii, instalacji fotowoltaicznych czy nowoczesnych rozwiązań z zakresu smart grid. Wspieramy samorządy, firmy prywatne i instytucje państwowe – nasze stacje stoją już pod Sejmem, przy ministerstwach, dworcach autobusowych czy centrach handlowych. Pracujemy również przy dużych projektach publicznych jak infrastruktura ładowania dla autobusów elektrycznych w Warszawie czy Katowicach. Chcemy być partnerem we wdrażaniu realnych zmian energetycznych, z naciskiem na efektywność, innowacje, bezpieczeństwo i poprawę konkurencyjności.
Jaką rolę w procesie transformacji energetycznej odgrywają takie firmy jak Arinea?
Uważam, że pełnimy rolę ważnego łącznika między technologią, regulacjami a realnymi potrzebami rynku. Pomagamy firmom, samorządom i instytucjom przejść od deklaracji do konkretnych działań. Dzięki naszym kompetencjom projektowym i inżynieryjnym doradzamy, jak wdrożyć rozwiązania w praktyce – od ładowania pojazdów, przez zarządzanie energią, po magazyny. Transformację traktujemy nie jako jednorazowy projekt, ale jako proces, który przynosi korzyści gospodarce, przy jednoczesnym wspieraniu zrównoważonego rozwoju i budowaniu odporności biznesu w turbulentnych czasach.
Patrzymy też w przyszłość, stawiając na integrację elektromobilności z energetyką – choćby przez wykorzystanie samochodów jako mobilnych magazynów energii (Vehicle-to-Home / Grid). Takie pojazdy mogą ładować się nocą, a w dzień zasilać dom czy biuro. Dzięki programom wsparcia, jak rządowy „Mój Elektryk” lub „NaszeEauto”, rośnie liczba użytkowników samochodów elektrycznych, dla których instalujemy domowe stacje ładowania, m.in. w garażach podziemnych w Warszawie. Chcemy, by transformacja była prosta, dostępna i ekonomicznie opłacalna – dla każdego.
Jakie są główne bariery rozwoju elektromobilności w Polsce i Europie?
W pierwszej kolejności widzimy pozytywny kierunek zmian – obowiązuje ustawa o elektromobilności, funkcjonują systemy dofinansowań, w tym dotacje pokrywające nawet 75 proc. kosztów budowy stacji ładowania. To realne wsparcie, które napędza rynek. Największą barierą pozostaje jednak czas oczekiwania na przyłączenie mocy – w Polsce to często 18 miesięcy lub dłużej, co dla wielu inwestorów jest poważnym ograniczeniem. Dla porównania, w krajach Europy Zachodniej podobny proces trwa zaledwie kilka miesięcy. Niestety, mimo dobrych przepisów i dotacji, infrastruktura dystrybucyjna i czas trwania procedur administracyjnych nadal nie nadążają za potrzebami rynku.
W szerszej perspektywie widać, że Europa, mimo ambitnych celów klimatycznych, nie jest liderem transformacji energetycznej. W ostatnich latach większość inwestycji w OZE na świecie zrealizowano w Chinach – liderze także w elektromobilności i transporcie zeroemisyjnym. Europa i Polska dopiero nadrabiają zaległości. Mamy jednak przewagę w postaci bezpieczeństwa energetycznego: podczas gdy 97 proc. ropy trafia do UE z importu, energię elektryczną możemy wytwarzać lokalnie – z OZE czy atomu. Dlatego elektryfikacja transportu może stać się fundamentem przyszłej stabilności gospodarczej i odporności na kryzysy geopolityczne. Wierzę, że mimo obecnych barier, rozwój elektromobilności w Polsce będzie w najbliższych latach znacząco przyspieszać.
Które z dotychczasowych realizacji Arinea uważa pan za najważniejsze lub najbardziej satysfakcjonujące?
Wiele osób korzystających dziś ze stacji ładowania w Polsce nie zdaje sobie sprawy, że za ich powstaniem często stoi niewielka, ale szybko rozwijająca się firma, jaką jest Arinea. Zbudowaliśmy już ponad 900 stacji ładowania DC oraz 2000 AC, współpracując z dużymi grupami kapitałowymi – m.in. Polenergią, Volkswagenem – a także z JST, jak Miasto Stołeczne Warszawa, dostarczając infrastrukturę dla floty autobusów elektrycznych. Ze względu na ograniczenia kontraktowe nie zawsze możemy pochwalić się nazwami klientów, ale jesteśmy dumni z każdego projektu, który przybliża Polskę do bezemisyjnej mobilności. To szczególnie satysfakcjonujące, że użytkownicy codziennie korzystają z rozwiązań, które tworzymy.
Jednym z najbardziej ambitnych projektów, jakie obecnie realizujemy, jest kompleksowa inwestycja dla firmy Transgór S.A. To zaawansowana infrastruktura ładowania, na którą składać się będzie m.in. magazyn energii o pojemności 1,2 MW, trafostacja, stacje ładowania DC dla floty firmowej. Ten projekt integruje wszystkie filary transformacji energetycznej – od elektromobilności, przez lokalne wytwarzanie i magazynowanie energii, aż po inteligentne zarządzanie zużyciem. Choć jest jeszcze w fazie realizacji, już dziś traktujemy go jako ważny punkt odniesienia – zarówno dla nas jako wykonawcy, jak i dla rynku, który potrzebuje takich zintegrowanych, nowoczesnych rozwiązań.
Jakie są najważniejsze kierunki rozwoju firmy na najbliższe lata? Czy planują państwo rozszerzenie działalności na nowe rynki lub wdrożenie nowych technologii?
W najbliższych latach chcemy aktywnie uczestniczyć w wykorzystaniu potencjału transformacji energetycznej, szczególnie w kontekście środków publicznych, jakie trafią do Polski w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Ogromna część z tych funduszy przeznaczona będzie na rozwój infrastruktury dla transportu ciężkiego (HDV), magazynów energii czy zeroemisyjnych flot pojazdów – to kierunki, które już dziś wpisujemy w naszą strategię rozwoju. Będziemy rozwijać nie tylko ofertę dla biznesu, ale również inicjatywy wspierające samorządy i sektor publiczny w przechodzeniu na bardziej zrównoważone modele energetyczne.
Jednocześnie planujemy dalszy rozwój marki Arinea – zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych. Już dziś dostarczamy komponenty i technologie m.in. do Czech i na Litwę, a w kolejnych latach chcemy poszerzyć zasięg eksportowy. W kraju zamierzamy zbudować własną, widoczną sieć publicznych stacji ładowania – zwłaszcza w oparciu o współpracę ze wspólnotami mieszkaniowymi, spółdzielniami i instytucjami publicznymi, jak ośrodki kultury czy sportu. Polska wciąż ma ogromny deficyt infrastruktury – mamy około 10 tys. stacji ładowania, podczas gdy w znacznie mniejszej Holandii jest ich już ponad 140 tys. Arinea chce mieć realny wpływ na zniwelowanie tej różnicy.
Arinea została w tym roku wyróżniona tytułem Gazeli Biznesu – co według pana było kluczem do sukcesu i dynamicznego rozwoju firmy w ostatnich latach?
To wyróżnienie to dla nas potwierdzenie, że nasza strategia rozwoju działa skutecznie. Klucz do sukcesu Arinea to konsekwencja i dobre rozumienie rynku – zwłaszcza w obszarze elektromobilności i transformacji energetycznej. Nasze podejście opiera się na kompleksowym modelu „end-to-end” – od doradztwa i projektowania, po budowę i zarządzanie infrastrukturą. Staramy się być krok przed zmianami, koncentrując się nie tylko na dostępnych środkach, ale przede wszystkim na realnych potrzebach użytkowników. Wierzymy, że samochody elektryczne to przyszłość – a naszą rolą jest ją ułatwiać.
Za naszym sukcesem stoi przede wszystkim zespół – ambitni i zaangażowani ludzie, którzy autentycznie wierzą w sens tego, co robimy. Choć działamy w całym kraju, zachowaliśmy charakter rodzinnej firmy. Zamiast sztywnych struktur stawiamy na współpracę i zaufanie. Wbrew stereotypom, młodzi pracownicy potrafią się niesamowicie zaangażować – bo wiedzą, że budujemy infrastrukturę, z której będziemy korzystać wszyscy. Ta osobista odpowiedzialność za projekt daje efekt, którego nie da się osiągnąć w Excelu. To nasza największa siła.
Partnerem publikacji jest Arinea




