Armia niezaangażowanych

DCZ
opublikowano: 2012-07-09 00:00

Rynek pracy jest podzielony między rozczarowane pokolenie osób w wieku 18-29 lat i zrezygnowane pokolenie osób starszych.

Instytut Badań Rynkowych GfK Custom Research przeprowadził badanie na próbie ponad 30 tys. pracowników w 29 krajach, tym w Polsce. Generalnie chodziło o zadowolenie z pracy.

Okazało się, że młodzi pracownicy, choć zazwyczaj nie wykonują bardzo odpowiedzialnych zadań, to w większości są często albo prawie zawsze niezadowoleni z braku równowagi między pracą a życiem osobistym i z presji, by pracowali po godzinach. Tylko 21 proc. osób w wieku 18-29 lat jest bardzo zaangażowanych w pracę. W grupie wiekowej 60+ odsetek ten wynosi 30 proc.

Zdaniem ekspertów taka sytuacja może doprowadzić do tworzenia się podziałów w miejscu pracy i niechęci wobec osób z innej grupy wiekowej. A także utrudnić rekrutowanie i motywowanie młodych.

Grozi to problemami w zarządzaniu ludźmi i rodzi nowe wyzwania dla działów HR. W wielu krajach stres i presja w pracy bardzo negatywnie wpływają na samopoczucie młodych pracowników. Kryzys gospodarczy zniszczył aspiracje wielu z nich. 36 proc. musiało podjąć pracę, z której są niezadowoleni. 39 proc. uważa, że przez cięcia budżetowe pracodawcy wymagają od nich więcej, tłumacząc się kryzysem finansowym (podobnego zdania jest tylko 24 proc. starszych pracowników). W stresie pracuje 40 proc. młodych — to największy odsetek z wszystkich grup wiekowych.

Jedna trzecia odczuwa też presję, by zostawać w pracy po godzinach. Rezultatem jest niezadowolenie z braku równowagi między pracą a życiem osobistym. Jedna trzecia młodych uważa też, że stres i presja w pracy często odbijają się na ich zdrowiu. To więcej niż w przypadku osób w wieku 50 i 60 lat.

W Polsce tylko 15 proc. osób w wieku 18-29 lat jest bardzo zaangażowanych w pracę, podczas gdy w niektórych krajach aż 21 proc. Na frustrację młodych Polaków może wpływać sytuacja ekonomiczna i to, że aż 32 proc. z nich czuło się zmuszonych do podjęcia niezadowalającej pracy. Co trzeci przyznał, że musiał się przekwalifikować, a 38 proc. zmieniło plany życiowe z powodu sytuacji ekonomicznej.