Niby nic, ale specyficzna jest forma, w jakiej przesłany został list. Warto zwrócić uwagę, jaki zwrot tworzą pierwsze litery wierszy listu.

Czy to przypadek? Aaron McLear, sekretarz prasowy gubernatora Kalifornii, twierdzi, że tak właśnie jest oraz, że doszło do „dziwnego zbiegu okoliczności”. Komentatorzy miejscowej prasy zwracają jednak uwagę, że do tego „zbiegu okoliczności” dochodzi niedługo po tym, jak doszło do ostrego spięcia między Schwarzeneggerem, a jednym z jego największych oponentów, Tomem Ammiano, przedstawicielem Demokratów w legislaturze stanowej. Ten ostatni podczas niedawnej imprezy partyjnej, na którą wtargnął Schwarzenegger, miał mu powiedzieć, aby „pocałował go w jego gejowski tyłek”.
MD, www.sfgate.com
