Inwestorzy giełdowi nie lubią przykrych niespodzianek. Inaczej nie można zinterpretować wczorajszego, nawet 10-proc., spadku ceny akcji krakowskiego producenta odzieży — Artmana. Jeden walor najniżej wyceniano na 20,80 zł, zaledwie 10 groszy powyżej niedawnego debiutu giełdowego.
Jeszcze pod koniec lipca spółka zapewniała, że pomimo słabszych wyników w pierwszym kwartale rynek drgnął i uda się wypracować 6 mln zł zysku netto przy 109 mln zł sprzedaży. W środę wieczorem okazało się, że podane przed pierwszą publiczną emisją prognozy trzeba zweryfikować. Teraz zysk ma wynieść 4,8 mln zł, przychody — 106 mln zł. Po półroczu spółka ma 1,4 mln zł straty i 40,60 mln zł przychodów ze sprzedaży.