Ataki na NBP szkodzą Polsce

Marek Knitter
opublikowano: 2002-07-03 00:00

Prezes Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku William McDonough ostrzegł, że ataki na niezależność banku centralnego pogarszają wśród inwestorów obraz Polski.

— W przypadku ataków na bank centralny nastroje za granicą są negatywne. Obserwatorzy zagraniczni nie rozumieją, czy jest to propaganda, czy są to poważne ataki i nastawienie może się pogorszyć. Banki centralne w Unii Europejskiej są zaniepokojone sytuacją w Polsce, w kontekście wejścia Polski do Unii — ostrzega William McDonough.

Jego zdaniem, dla utrzymania stabilnych cen konieczne jest utrzymanie niezależności banku centralnego.

— Nie można osiągnąć stabilnego wzrostu ze skaczącą inflacją — dodał William McDonough.

Zdaniem przedstawiciela Fed, nie ma sprzeczności między celem RPP, jakim jest utrzymanie stabilnych cen, a polityką Fed, który oprócz dbałości o ceny musi również zwracać uwagę na wzrost gospodarczy.

Prezes William McDonough powiedział, że kraje Europy Wschodniej i Środkowej starające się o członkostwo w UE w 2004 r. powinny skupić się na realnej, a nie nominalnej konwergencji.

— Realna konwergencja jest dla tych krajów dużo ważniejsza niż nominalna — mówi William McDonough.

Zdaniem ekonomistów, biedniejsze kraje kandydackie mogą osiągnąć poziom rozwoju gospodarczego bogatszych państw Unii — czyli realną konwergencję — skupiając się na działaniach zwiększających wzrost. Nominalna konwergencja, czyli dostosowanie wskaźników makroekonomicznych i stóp procentowych, to warunek członkostwa kraju w strefie euro. Może to nastąpić najwcześniej dwa lata po wejściu do Unii Europejskiej.