Spółka, która sprzedaje bieliznę marek: Atlantic i Mistique w 70 sklepach własnych i 100 partnerskich w Polsce oraz w 50 punktach za granicą (w Czechach, Rosji, na Ukrainie i Słowacji), z optymizmem powita nowy rok.
— Dla zdrowych podmiotów trudne czasy to dobry okres na poszukiwanie atrakcyjnych lokalizacji w istniejących już centrach handlowych. Wiadomo, że w tym nadchodzącym słabszym okresie nastąpi naturalna selekcja i na rynku utrzymają się najsilniejsi — mówi Bartosz Bielski, wiceprezes Atlantica.
Zarząd zaciera ręce i wypatruje lokalizacji do przejęcia, dostrzegając więcej zalet słabnącej gospodarki.
— To może być dobry czas również na akwizycje podmiotów z branży. Jeśli pojawi się propozycja kupna fajnej marki lub sieci dystrybucyjnej, na pewno to rozważymy. Teraz można robić zakupy po okazyjnych cenach — mówi Bartosz Bielski.