ATM zbiera siły na chude czasy

Katarzyna Latek
31-10-2008, 00:00

ATM będzie ostrożniej podchodził do nowych inwestycji. Chce teraz czerpać zyski z infrastruktury budowanej przez lata.

Zależny mPay wciąż bez inwestora. A było blisko

ATM będzie ostrożniej podchodził do nowych inwestycji. Chce teraz czerpać zyski z infrastruktury budowanej przez lata.

Teleinformatyczny ATM nie boi się kryzysu. Przeciwnie —Roman Szwed, prezes i udziałowiec spółki, uważa, że firmy szukając oszczędności, będą szukały takiej oferty, jaką ma ATM.

— Mamy dużo produktów i usług na czas kryzysu. Na rynku informatycznym trendem jest tzw. cloud computing, czyli zlecanie usług na zewnątrz i dostarczanie ich przez internet. My dysponujemy infrastrukturą, by je świadczyć — mówi Roman Szwed.

Inwestycje na miarę

Prezes podkreśla, że ATM przez lata inwestował w infrastrukturę, taką jak światłowody i centra danych. Teraz może to wykorzystać. Strategia spółki "na ciężkie czasy" zakłada przesunięcie ciężaru z dostarczania produktów i rozwiązań właśnie na usługi, które są bardziej rentowne. Możliwe, że do końca roku inwestorzy dowiedzą się jeszcze o kilku umowach podpisanych przez ATM.

Strategia nastawiona na usługi nie oznacza, że ATM przestanie inwestować w infrastrukturę. Będzie to robić, ale ostrożniej. W całym 2008 roku grupa na inwestycje wyda kilkadziesiąt milionów złotych.

— Inwestujemy tyle, żeby zaspokajać potrzeby naszych klientów. Nie na zapas — wyjaśnia Roman Szwed.

Ta zasada dotyczy m.in. budowy Centrum Innowacji, które miało być polską Doliną Krzemową. Firma nie wstrzyma budowy, ale będzie ją prowadzić etapami.

— Najbliższy plan zakłada wybudowanie centrum kolokacyjnego o powierzchni 2 tys. mkw. I mamy nadzieję, że połowę tego uda nam się sprzedać już wkrótce, zanim jeszcze zostanie wybudowane — zapowiada Roman Szwed.

Bez kredytów

W całym ubiegłym roku spółka miała prawie 191 mln zł przychodów. Jej zysk netto wyniósł 18,23 mln zł. W tym roku nie powinno być gorzej.

— Nie podawaliśmy prognoz, ale mam nadzieję, że na koniec roku wyniki będą dobre. Chciałbym, aby były lepsze niż w zeszłym — zapowiada Roman Szwed.

Podkreśla, że spółka jest w dobrej sytuacji finansowej. Nie obciążają jej kredyty.

— Nie wykluczamy przejęć, jeśli zdarzy się okazja. Ciekawy byłby np. zakup spółki software’owej. Jednak nie zamierzamy się w tym celu zadłużać — mówi Roman Szwed.

Inwestor dla mPay później

W grupie ATM jest kilkanaście spółek. Część działa na rynku od dawna i ma bardzo dobre wyniki. Druga część to innowacyjne start-upy. Wśród nich jest chyba najbardziej znany na rynku mPay. Firma, która zajmuje się mobilnymi płatnościami, miała zadebiutować w tym roku na New Connect, jednak odłożyła plany. Nie doszło także do porozumienia z inwestorem strategicznym.

— To nie jest dobry moment na wyjście z inwestycji. Czekamy na poprawę koniunktury. Nie wykluczamy żadnej formy zdobycia finansowania dla mPay: może to być giełda, inwestor strategiczny, New Connect — zapowiada Roman Szwed.

Przyznaje, że prowadzone były zaawansowane rozmowy z potencjalnym inwestorem, ale zostały zawieszone. MPay miał wystartować we wrześniu z nowymi usługami. Na razie współpracuje z Polkomtelem i Playem.

— Pracujemy nad tym, aby przekonać do tego rozwiązania pozostałych operatorów i banki. Cisza nie oznacza, że nic się nie dzieje — zapewnia prezes ATM.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / ATM zbiera siły na chude czasy