Atom a sprawa Nord Stream 2

Pracami nad amerykańską ofertą atomową pokieruje Mirosław Kowalik, były prezes państwowej Enei. Obejmuje stanowisko w momencie zmiany podejścia USA do Nord Stream 2.

W poniedziałek 24 maja amerykańska firma Westinghouse, starająca się o udział w budowie pierwszej polskiej elektrowni atomowej, otwiera oficjalnie warszawskie biuro. Na czele placówki stanie Mirosław Kowalik, który do połowy zeszłego roku był prezesem Enei, firmy energetycznej kontrolowanej przez skarb państwa.

W czasach Mirosława Kowalika Enea miała 10 proc. udziałów w PGE EJ1, spółce przygotowującej polski projekt atomowy. Sprzedała je w marcu 2021 r.

Biznes i polityka.
Biznes i polityka.
W Enei Mirosław Kowalik miał do czynienia z biznesem i polityką. W spółce atomowej polityki jest jeszcze więcej.
Marek Wiśniewski

Trójka chętnych

Mirosław Kowalik jest absolwentem Wydziału Elektrycznego Akademii Morskiej w Gdyni, ma też MBA z Rotterdam School of Management we współpracy z Uniwersytetem Gdańskim. W sektorze energetycznym pracuje od 20 lat, związany był m.in. z SNC Lavalin, Alstomem i ABB.

Westinghouse w komunikacie prasowym wyraża nadzieję, że doświadczenie Mirosława Kowalika pomoże firmie dostarczyć technologię AP1000 do polskiego programu energetyki jądrowej. Na razie szanse Amerykanów są relatywnie duże, bo tylko ich administracja podpisała z polską stroną umowę, która zakłada przedstawienie oferty w ciągu 18 miesięcy (liczone od lutego 2021 r.). Nie są jednak sami: ofertę szykuje również francuski EDF oraz koreańska KHNP.

Cień Nord Streamu

Ostatnie dni przyniosły jednak Amerykanom polityczny kłopot w postaci informacji o odstąpieniu przez administrację Joego Bidena od sankcji wobec spółki Nord Stream 2 AG i jej szefa, Matthiasa Warniga. Polska oficjalnie protestuje przeciwko budowie tego nowego gazociągu, łączącego Rosję z Niemcami i umożliwiającego zwiększenie przesyłu rosyjskiego gazu z pominięciem Ukrainy. Dlatego decyzję Amerykanów skrytykował już publicznie m.in. Witold Waszczykowski, były minister spraw zagranicznych Polski.

Sprawa Nord Stream 2 jest polityczna, ale polityka ma znaczenie również dla atomu, którego budowa jest negocjowana na poziomie rządowym. W poniedziałek przedstawiciele Westinghouse mają zaplanowane spotkanie z polskimi urzędnikami.

„Administracja Bidena nie ma ochoty iść na konflikt z sojuszniczymi Niemcami oraz grożącą czołgami Rosją. Nikt tego głośno nie przyzna, ale politycznie sprawa stała się oczywista - jest amerykańskie przyzwolenie na dokończenie budowy Nord Stream 2” – skomentował na twitterze Adam Eberhardt, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.

Co po biurze?

Polski program jądrowy zakłada – według Polityki energetycznej Polski do 2040 r. – budowę sześciu bloków o mocy 1-1,6 GW każdy, a pierwszy z nich ma być oddany w 2033 r. Wartość tego programu szacuje się na 60-80 mld zł, a czasem nawet na 100 mld zł. Strona polska zakłada, że zagraniczny partner zaoferuje nie tylko technologię, ale i współfinansowanie inwestycji.

O planowanym otwarciu biura Westinghouse pisaliśmy w „PB” w połowie kwietnia. Amerykanie mieli również rozważać otwarcie centrum usług w Krakowie i zatrudnienie w nim 150-200 osób. Nie uzyskaliśmy wówczas ich komentarza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane