Atrakcyjnie ubrany sektor

Joanna Inorowicz
opublikowano: 2008-02-25 00:00

Polski rynek odzieżowy w 2006 r. wart był już 28 mld zł — dwa razy więcej niż 10 lat wcześniej. Z powodu konkurencji globalnych marek polskie firmy inwestują poza granicami kraju.

rzemysł włókienniczy, odzieżowy i obuwniczy jest kluczowym elementem przemysłu wytwórczego w Unii Europejskiej. Skupia około 250 tys. przedsiębiorstw, ma obroty rzędu 240 mld euro i wytwarza niemal 4 proc. całkowitej wartości dodanej całego przemysłu wytwórczego UE-27 (z czego nieomal połowę sam sektor włókienniczy). Jest to jedyny sektor w Unii, w którym wśród 3,2 mln pracowników przeważają kobiety (64,5 proc.), a zatrudnienie w nim stanowi 9,3 proc. ogółu zatrudnienia w sektorze wytwórczym UE.

Polski rynek odzieżowy należy do najatrakcyjniejszych w Europie Środkowo-Wschodniej. Według danych Polskiej Izby Odzieżowo-Tekstylnej, ubiegły rok w polskim przemyśle tekstylnym i odzieżowym należy ocenić pozytywnie.

— Wskazuje na to rosnąca produkcja sprzedana, dobra dynamika eksportu i niezłe wyniki finansowe przedsiębiorstw. Wartość produkcji sprzedanej w branży tekstylnej wzrosła prawie o 10 proc. — mówi Roman Matusiak z PIOT.

Największy wzrost odnotowują producenci wyrobów gotowych, szczególnie pończoszniczych, z dynamiką wzrostu ponad 20 proc. Po latach znacznych redukcji, produkcja tkanin bawełnianych, zarówno lekkich (<200g/mkw.), jak i cięższych (>200g/mkw.) wykazuje wzrost, odpowiednio o 5 proc. i 12 proc. W dalszym ciągu tendencja spadkowa utrzymuje się w produkcji przędzy bawełnianej, zarówno tkackiej, jak i dziewiarskiej.

Rosną przychody

Wartość produkcji sprzedanej odzieży utrzymała się na poziomie poprzedniego roku. Choć w I półroczu nastąpił 2-procentowy spadek, to już w listopadzie został zniwelowany. Wyniki finansowe przedsiębiorstw sektora tekstylno-odzieżowego należy ocenić pozytywnie — właściwie wszystkie wskaźniki za 11 miesięcy ubiegłego roku poprawiły się w stosunku do tego samego okresu roku poprzedniego.

W obu branżach przychody netto ze sprzedaży w trzech kwartałach 2007 roku były wyższe niż rok wcześniej o ponad 7 proc. w tekstyliach i blisko 2 proc. w odzieży. Oznacza to na przykład przychody netto ze sprzedaży w branży tekstylnej większe o ponad 500 mln zł.

Przeciętne zatrudnienie w przemyśle tekstylnym utrzymuje się na poziomie roku poprzedniego. Zahamowany został trend spadkowy. W przemyśle odzieżowym natomiast zatrudnienie wykazuje po raz kolejny spadek podobny do ubiegłorocznego (11 miesięcy 2006 r. spadek -5,4 proc., 11 miesięcy 2007 spadek -4,7 proc.). Brak pracowników często ogranicza możliwości wzrostu produkcji oraz dalszą poprawę wskaźników ekonomicznych firm.

— Przemysł tekstylny, przy tym samym zatrudnieniu, osiągnął wzrost produkcji sprzedanej, a odzieżowy, mimo spadku zatrudnienia, utrzymuje swoją produkcję na tym samym poziomie. Wskazuje to na pozytywny wzrost produktywności w obu branżach — dodaje Roman Matusiak.

Zalew towaru z Azji

Wartość eksportu tekstyliów i odzieży w okresie 9 miesięcy 2007 r. to ponad 2,5 mld euro. W przeważającej większości jest to eksport do krajów Unii Europejskiej (2,1 mld euro), w tym najwięcej na rynek niemiecki. Nasza wymiana handlowa z krajami Unii Europejskiej jest w zasadzie zrównoważona, nadwyżka importu wynosi bowiem jedynie 36 mln euro. W dalszym ciągu wzrasta, w tempie 20 proc., eksport do krajów Europy Środkowo-Wschodniej (Rosja, Białoruś, Ukraina, Rumunia, Bułgaria).

Podczas 9 miesięcy 2007 r. zaobserwowano zwiększenie dynamiki importu wielu grup produktów, a w przypadku odzieży dzianej i odzieży z tkanin był to kolejny i znaczny, bo ponad 20-procentowy, wzrost importu.

Mimo sukcesów w sprzedaży i produkcji, polska branża odzieżowo-tekstylna ma również problemy. Należą do nich m.in. szerokie otwarcie rynku unijnego na import tanich wyrobów azjatyckich oraz brak siły roboczej.

Aby utrzymać się na rynku, europejscy producentów są zmuszani do drastycznego obniżania kosztów produkcji, co wpływa na wysokość wynagrodzeń w branży, a to z kolei sprawia, że brakuje pracowników. Zaniedbano również ten segment szkolnictwa, do czego przyczynił się niezbyt pozytywny obraz branży. Niektóre firmy muszą same szkolić pracowników.

Polski rynek odzieżowy z rynku producenckiego przekształca się w rynek handlowy — jest to zresztą zgodne ze światowymi tendencjami. Firmy, które kiedyś tylko produkowały odzież, teraz tworzą własne sieci handlowe. Powody? Producentowi odzieży łatwiej sprzedawać towar we własnym sklepie, niż szukać kontrahentów, którzy umieszczą towar u siebie. Z kolei nowoczesne centra handlowe producentom i sprzedawcom dają możliwość ekspozycji odzieży na wysokim poziomie.

Sukcesy na giełdzie

Polskie firmy sektora lekkiego mają zaledwie 0,24 proc. udziału (dane po sesji z 5 lutego 2008 r.) w wartości ogółem wszystkich notowanych na warszawskim parkiecie spółek.

— Liderami branży odzieżowej notowanymi na GPW są przede wszystkim: Vistula&Wólczanka, Bytom, Monnari oraz LPP. Pierwsze trzy wymienione spółki do tej pory bardzo dobrze wykorzystały koniunkturę na GPW oraz silny wzrost gospodarczy w Polsce. Giełdowi liderzy branży odzieżowej swój sukces zawdzięczają przede wszystkim dobrej i konsekwentnie realizowanej strategii rozwoju. Poza tym zdecydowana większość podmiotów działających w branży odzieżowej wie o tym, jak ważny jest efekt skali i dlatego stawia na przejęcia — mówi Rafał Salwa, niezależny analityk.

Przykładem może być tutaj fuzja Vistuli i Wólczanki, które po połączeniu nie wykluczają kolejnych akwizycji oraz położyły nacisk na działalność handlową, realizowaną głównie w ogólnopolskiej sieci Galerii Centrum.

— Na przeciwległym biegunie wśród spółek odzieżowych notowanych na warszawskim parkiecie znajduje się firma Redan, która nie do końca wykorzystała szansę z przeprowadzonego kilka lat temu upublicznienia. Firma ta jednak wdraża nową strategię, ukierunkowaną na dalszy rozwój. W 2008 r. można oczekiwać, że giełdowi liderzy branży odzieżowej nieznacznie wzmocnią swoją pozycję na rynku w stosunku do pozostałych firm krajowych — dodaje Rafał Salwa.

Komentarz: Tekstylia poprawiają rentowność

W 2006 r. w branży tekstylnej przychody ze sprzedaży powiększyły się w porównaniu z 2005 r. Wraz z nimi wzrosła wartość aktywów, kapitałów własnych, a przede wszystkim wyników finansowych, których dynamika okazała się najmocniejsza, co wiąże się z poprawą rentowności w branży. Szybszy wzrost kapitałów własnych niż wartości aktywów, pozwala przypuszczać, iż stopień wykorzystywania zobowiązań w 2006 r. nieco się zmniejszył w porównaniu do roku wcześniejszego. W przeciętnym przedsiębiorstwie aktywa obrotowe przewyższają wartość aktywów trwałych, co wskazuje na umiarkowaną kapitałochłonność branży.

Tomasz Cieślak,

Przychody netto Zmiana Zysk netto Zmiana ze sprzedaży 2006/2005 2006 2006/2005 2006 (mln zł) (proc.) (mln zł) (proc.)

Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych 1 315,57 4,3 88,05 -0,7

LPP 748,96 17,2 42,94 34,6

Euro Comfort 304,65 42,3 -8,68 -309,3

PPUH Sun Garden w Malanowie z udziałem kapitału zagranicznego 235,84 26,2 2,70 -7,8

Levi Strauss Poland 230,85 -3,2 3,50 1979,5

East West Spinning 210,10 7,7 14,11 42,2

Andrychowskie Zakłady Przemysłu Bawełnianego Andropol 198,26 13,6 0,53 -80,7

Vistula & Wólczanka 185,06 39,4 18,04 12,4

Zakłady Lentex 178,59 7,7 11,91 312,1

Triumph International (Polska) 163,47 20,6 18,68 56,0

Ferax 155,07 20,3 10,93 129,2

Reporter 148,25 21,6 11,20 74,50

Big Star 148,02 -10,0 8,14 3,6

Atlantic 127,41 15,7 6,22 631,2

Polytec Interior Polska 116,63 13,2 5,42 -26,8

Miranda 116,30 70,9 3,06 1391,3

Fabryka Dywanów Agnella 110,01 17,1 6,42 65,7

Średnia dla branży* 22,75 6,9 1,01 72,0

*Średnie wyniki obliczone na podstawie danych około 500 przedsiębiorstw branży tekstylnej.

Branża tekstylna

1997 2006 2007

wartość eksportu (mln zł) 9 425,4 12 315,2 b.d.

zatrudnienie (tys.) 369 195 188

wyniki finansowe brutto (mln zł) 413,2 845,3 756,9*

produkcja sprzedana (mln zł) 2 326,1 15 825,6 16 575,8

*I-IX dane: GUS

Joanna

Inorowicz