Audio w aucie dla wymagających

Kamila Radwańska
opublikowano: 2005-05-11 00:00

Najnowsze propozycje wykraczają poza systemy odtwarzania dźwięku — na rynku pojawiły się zestawy multimedialne i systemy aktywnej nawigacji satelitarnej.

Z rozwiązań oferowanych przez specjalistów od samochodowego audio korzysta coraz więcej osób, hobbystów i tych, dla których samochód jest miejscem pracy, a łączy ich wspólna cecha — zamiłowanie do czystego dźwięku.

— Car audio to temat rzeka. Wszystko zależy od upodobań klienta, od tego, jakiej muzyki słucha i jakie brzmienie chce uzyskać. Dobór zestawu audio do samochodu wymaga bardzo długiej rozmowy z klientem. Zanim bym coś polecił, musiałbym się najpierw dokładnie dowiedzieć, czego klient oczekuje — mówi Jerzy Berdak z JTP Car Audio z Lublina.

A oczekiwania są bardzo zróżnicowane. Klinika Dźwięku, warszawska firma od wielu lat specjalizująca się w instalacjach samochodowych, gości w swoim warsztacie samochody osobowe i terenowe, stosunkowo niedrogie i te najwyższej klasy. Najdroższa instalacja robiona przez Klinikę Dźwięku była wykonana w samochodzie terenowym (jego marka jest tajemnicą handlową) za około 90 tys. złotych.

— Ale miłośnicy dźwięku nie jeżdżą tylko drogimi samochodami i zdarzało nam się robić instalacje za kilkadziesiąt tysięcy złotych również w takich samochodach, jak Daewoo Nubira albo Nexia — mówi Arkadiusz Walus, właściciel Kliniki Dźwięku.

Możliwe jest wykonanie instalacji audio nawet za 1,5 tys. złotych, co przy wartości samochodu stanowi znikomy procent.

Co daje fabryka

Po co jednak wykonywać dodatkową instalację, skoro każdy praktycznie model samochodu już ma instalację? Żaden ze specjalistów nie ma wątpliwości — jakość systemów instalowanych fabrycznie pozostawia wiele do życzenia.

— Większość użytkowników, którzy choć raz skusili się na zestaw zaprojektowany, zainstalowany i dostrojony przez specjalistę, już nigdy nie da się namówić na „system 8 głośników” oferowany przez dilera. W 99 proc. przypadków zestaw przygotowany przez profesjonalistę, często wielokrotnie tańszy niż proponowany w salonie, przynajmniej o 3 klasy wyprzedza brzmieniowo to, co możemy dostać wraz z samochodem — tłumaczy Tomasz Fechter z Extreme Car Audio z Wrocławia.

— Sprzęt fabryczny jest zmontowany z miernych komponentów, producenci na nim oszczędzają. Taki sprzęt nadaje się do sączenia muzyczki i słuchania wiadomości — dołącza Jacek Saczuk z Norauto.

Arkadiusz Walus równie nisko ocenia instalacje fabryczne.

— Ich jakość jest kiepska, bo kupując samochód nikt nie zwraca uwagi na jakość nagłośnienia, nikt nie kieruje się takim kryterium przy wyborze samochodu. Także w próbach prasowych nie zwraca się uwagi na jakość nagłośnienia.

Ważne ogniwo

Jednak klienci, którzy raz zdecydowali się na instalację u specjalistów, wracają do nich po zmianie samochodu, znów poszukując jakości. Aby sprostać tym wymaganiom, specjaliści przyjmują zasadę: nie dobiera się marki do marki, ale klasę sprzętu do klasy sprzętu.

— Na ogół najpierw wybiera się odtwarzacz, potem resztę elementów — mówi Jacek Saczuk.

Jednak klienci często chcą zatrzymać jednostkę główną, ponieważ jest wkomponowana we wnętrze. Wówczas dokłada się starań o jakość całości instalacji, zwracając również uwagę na takie elementy jak np. kable.

— Audiowcy mają takie powiedzenie: sprzęt jest na tyle dobry, na ile dobre jest jego najsłabsze ogniwo — opowiada Jacek Saczuk.

Ma grać, nie przeszkadzać

Po wyciszeniu wnętrza i wykonaniu instalacji nie mogą pozostać żadne ślady przeróbek. Do jej wykonania wykorzystuje się każdą wolną przestrzeń wewnątrz auta. Całość z dbałością, aby nie zakłócić pracy urządzeń znajdujących się w drzwiach. Jeżeli instalacja wymaga dodatkowej przestrzeni i dołożenia we wnętrzu kolejnych elementów — muszą wyglądać tak, jakby były wykonane fabrycznie. Ciekawym rozwiązaniem zastosowanym przez Klinikę Dźwięku jest umieszczenie subwoofera we wnęce zapasowego koła w bagażniku w taki sposób, aby nie stwarzał problemu, kiedy trzeba zmienić koło. Extreme Car Audio chwali się mechanizmem podnoszącym instalację w momencie, kiedy trzeba sięgnąć po koło zapasowe. Klinika wykonywała instalację w wozie terenowym, którego właściciel lubi jeździć po bezdrożach. Zdarzało się, że podczas przejazdu przez rzekę samochód był do połowy zalewany — instalacja musiała być umieszczona w podsufitce.

Car wideo, car nawigo

— Teraz już trudno mówić o instalacjach car audio — coraz mniej instaluje się klasycznych zestawów audio, a ich miejsce zajmują systemy multimedialne — mówi Arkadiusz Walus.

— Coraz częściej montowane są urządzenia w postaci monitorów podsufitowych, zamykanych, w rozmiarach 7-15 cali, monitory w zagłówkach, kamery cofania. Sporym zainteresowaniem cieszy się nawigacja satelitarna GPS, z dostępnymi wreszcie mapami Polski, często połączona z rozrywką w postaci odtwarzacza DVD, tunera TV i konsoli play station — wylicza Tomasz Fechter.

Istnieją także systemy aktywnej nawigacji, obejmującej lokalizację samochodu połączoną z informacją o sytuacji na drogach — o przeszkodach, korkach i kolizjach, warunkach pogodowych itd. Ale takie systemy w Polsce nie są jeszcze rozpowszechnione.

Powoli wchodzą na rynek komputery pokładowe. Jednostka sterująca samochodem jest połączona z modułem z zainstalowanym systemem operacyjnym i podłączonymi klawiaturą oraz myszką. Z takiego komputera można normalnie korzystać podczas jazdy. Car PC w niedalekiej przyszłości będzie miał możliwość łączenia się z internetem, a to pozwoli na integrację funkcji audio, video i nawigacji, zapewniając rozrywkę i komunikację on-line.

Możesz zainteresować się również: