Ruszyła ofensywa młodych serwisów z książkami do słuchania. Na pierwszy ogień idą klienci Orange i Plusa.
Gdy książki do słuchania, czyli audiobooki, wkroczyły w lata 90. długo tkwiły w segmencie kaset i płyt CD. Jednak ostatnie dwa miesiące pokazały, że ich przyszłość jest gdzie indziej. W sieci. Właśnie w grudniu i styczniu dwa czołowe serwisy internetowe sprzedające jedynie audiobooki w postaci plików dźwiękowych, a w których udziały mają giełdowe spółki, zaczęły wreszcie zarabiać na siebie. I ani myślą zwalniać tempa.
— To wciąż początek drogi, ale zainwestowany milion zaczął się zwracać — zaznacza Marcin Beme, członek zarządu spółki kontrolującej serwis audioteka. pl.
Sapkowski na K2
Połowę udziałów audioteki.pl, która wystartowała nieco ponad rok temu, ma K2 Internet, notowany na GPW. Audioteka.pl ostro atakuje rynek użytkowników komórek. Najpierw podpisała umowę z Nokią, która do kilkuset tysięcy sztuk jednego z modelów telefonu dodała bezpłatnie aplikację i audiobook od audioteki.pl. Teraz szykuje serwis z książkami audio dla Orange.
— Ten biznes ma dobre perspektywy, bo nasycenie rynku jest niewielkie — przyznaje Janusz Żebrowski, prezes K2 Internet.
W zeszłym roku obroty audioteki.pl przekroczyły 0,5 mln zł. To niewiele, ale w wyniku nie zmieściły się przychody z wydany ostatnio "Narrenturm" autorstwa Andrzeja Sapkowskiego. To jak na razie największa tego typu produkcja w Polsce. Budżet produkcyjny przekroczył 0,5 mln zł, a głosów użyczyło ponad 110 aktorów. I dzięki sprzedanym 3 tys. plików i 10 tys. płyt projekt się zwrócił. Do końca roku, to właśnie "Narrenturm" ma pociągnąć w górę wyniki audioteki.pl. Plan na 2010 r. to przychody na poziomie 1,5 mln zł i zyski rzędu 300 tys. zł.
Podobnych wyników ze sprzedaży na ten rok można spodziewać się w przypadku Nexto.pl, które wystartowało kilka miesięcy przed audioteką. pl. Ponad połowę akcji spółki ma giełdowy fundusz MCI.
Na prostej
— Styczeń, jako pierwszy miesiąc w historii, zamkniemy na plusie — mówi Bartosz Roszkowski, prezes Nexto. pl.
Jego serwis, oprócz książek, sprzedaje także ebooki i eprasę. Jak na razie, najchętniej kupowanymi produktami są jednak audiobooki, stanowiące około 80 proc. obrotów, co oznacza około 600 tys. zł w 2009 r.
— Nasza oferta jest praktycznie w 90 proc. tożsama z tą dostępną w audiotece.pl. Tyle, że my stawiamy m.in. na pozycjonowanie w wyszukiwarkach i sieć sprzedaży w internecie, a audioteka. pl jest mocna marketingowo — ocenia Bartosz Roszkowski.
Jak dowiedział się "PB", Nexto. pl, wzorem konkurencji, także walczy o użytkowników komórek. Wraz z operatorem Plusa przygotowuje dedykowany im serwis. Nieoficjalnie mówi się też, że negocjuje stworzenie podobnego projektu z Erą.
15
mln zł Na tyle szacuje się wielkość polskiego rynku audiobooków w 2009 r. To ok. 0,5 proc. wartości całego rynku księgarskiego.