Justyna Pawlak
WARSZAWA (Reuters) - Środowa aukcja obligacji może spotkać się z umiarkowanym zainteresowaniem ze strony inwestorów gdyż przewidywana niższa podaż i nadzieje na obniżki stóp procentowych przyćmiewają niejasne plany co do polityki fiskalnej państwa.
W środę Ministerstwo Finansów zaoferuje dwuletnie zerokuponowe obligacje za 2,5 miliarda złotych o dacie zapadalności 21 sierpnia 2004 roku oraz pięcioletnie papiery o oprocentowaniu 8,5 procent.
Stosunkowo mała oferta "pięciolatek", które nie były oferowane na lipcowej aukcji, powinna przyciągnąć teraz więcej chętnych. Natomiast do kupowania "dwulatek" inwestorów mogą skłonić oczekiwania na obniżki stóp procentowych oraz początek nowej serii.
Według szacunków dealerów średnia rentowność papierów dwuletnich waha się w granicach 7,75-8,0 procent wobec 7,81 procent podczas wtorkowego handlu wtórnego i 7,81 procent na lipcowej aukcji.
Rentowność papierów pięcioletnich może wynieść 7,6-7,7 procent wobec 7,61 procent we wtorkowym handlu i 7,56 procent na czerwcowej aukcji.
"W przypadku dwulatek, inwestorzy mogą mieć chęć na nowe papiery. Jeżeli chodzi o papiery pięcioletnie, to kluczową sprawą jest to, że jest dużo krótkich pozycji" - powiedział Jarosław Dyrala, dealer w Deutsche Banku.
Nadzieje na obniżki stóp zostały umocnione za sprawą publikacji danych o cenach żywności w drugiej połowie lipca. Główny Urząd Statystyczny podał, że spadły one o 2,4 procent.
Od pewnego czasu ministerstwo finansów sygnalizuje, że emisje obligacji zmniejszą się w drugiej połowie roku z powodu niższych potrzeb finansowych państwa.
ODKUP OBLIGACJI
Przedstawiciele resortu finansów uspokają również obawy rynku, że planowany na czwartek wykup obligacji spowoduje nowe emisje w nadchodzących miesiącach.
Zapytany, czy wykup obligacji będzie miał wpływ na wielkość emisji, jeden z przedstawicieli resortu powiedział: "Raczej nie. Wykup wynika z polepszającej się sytuacji budżetu".
"Przetargi są częścią strategii ministerstwa, które chce zwiększyć płynność, obniżyć koszty obsługi zadłużenia i wydłużyć okres zapadalności obligacji" - dodał.
Ministerstwo chce przeznaczyć na wykup dwuletnich obligacji zapadających w grudniu, dwa miliardy złotych.
W lipcu i na początku sierpnia ceny obligacji spadały z powodu obaw o kształt polityki fiskalnej jaką będzie prowadził nowy minister finansów Grzegorz Kołodko. Dodatkowo obawy wzrosły, gdy Standard&Poor's obniżył rating dla długu długoterminowanego denominowanego w złotych do A z A plus.
Jednak Kołodko zapewnia, że będzie dążył do obniżenia deficytu w 2003 roku z zaplanowanych obecnie 40 miliardów złotych.
Natomiast Agencja Moody's Investors Service podała we wtorek, że może utrzymać w średniej perspektywie swoje ratingi dla Polski.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))