Władze prowincji Nowa Południowa Walia, najbardziej zaludnionej w Australii, przeznaczyły 50 mln AUD na walkę z plagą myszy, która już doprowadziła do kryzysu gospodarczego i zdrowotnego. Zwróciły się także do rządu federalnego o zgodę na wykorzystanie do walki z gryzoniami zakazanego w kraju środka bromadiolon.
- To najsilniejsza trutka na myszy jaką możemy znaleźć na świecie – powiedział Adam Marshall, minister rolnictwa Nowej Południowej Walii.
Eksperci podkreślają, że plaga zagraża nowym zbiorom oraz australijskiemu eksportowi sorgo, zanieczyszczonego odchodami myszy.
- Z perspektyw eksportu, jest zero tolerancji na zanieczyszczenie odchodami myszy – powiedział Nick Carracher, szef firmy Lachstock Consulting.