Australijscy inwestorzy chcą zaadaptować pofabryczny kompleks wybudowany w XIX wieku w Łodzi przez Karola Scheiblera. W murach starej fabryki mają powstać mieszkania - poinformował w czwartek na konferencji prasowej prezydent miasta Jerzy Kropiwnicki.
"Będzie to połączenie historii ze współczesnością" - twierdzą inwestorzy. Jak przyznają, od lat poszukują w Australii, Azji i Europie historycznych rezydencji i fabryk, które można wykorzystać np. na mieszkania. Podczas jednej z podróży zachwycili się kompleksem Scheiblera.
W budynku dawnej przędzalni mają powstać tzw. lofty, czyli mieszkania pozbawione ścian nośnych, których konstrukcja opiera się na słupach i podporach stalowych. Mniejsze budynki znajdujące się wokół przędzalni Australijczycy chcą zaadaptować na sklepy spożywcze, księgarnie, małe lokale usługowe, filie banków, pocztę, małe butiki i cafeterie. Inwestorzy zapewniają, że w trakcie budowy zachowany zostanie zabytkowy charakter budynków.
Jak twierdzą, swoją ofertę chcą skierować do osób, które mają stałą pracę i dochody w rodzinie do 4 tys. zł i są w stanie ich 1/3 przeznaczyć na spłatę kredytu. To właśnie kredyt - jak mówią - ma być "mocną stroną przedsięwzięcia". Dzięki niemu mieszkanie będzie można kupić już po wpłacie 1 proc. ceny lokalu. Pozostałą część można spłacać przez 25 lat.
Według inwestorów, piersi lokatorzy będą mogli wprowadzić się do fabryki Scheiblera za dwa lata.
Karol Scheibler (1820-1881) przybył do Łodzi w 1853 roku. Założył tzw. kompleks Księży Młyn - gdzie powstała fabryka, osiedle dla robotników, szpital, siedziba straży pożarnej, szkoła i rezydencja. Dzięki Scheiblerowi w latach 1850-1860 Łódź stała się centrum produkcji przędzy bawełnianej.