Simon Marriott, prezes Amaero Engineering, spółki powołanej do komercjalizacji projektów powstałych na Monash University, powiedział, że dzięki zastosowanej technologii silnik powstaje 3-4 razy szybciej niż normalnie. Zapowiedział, że w ciągu 12 miesięcy ruszą próby w locie „drukowanych” silników. Spodziewa się, że osiągnięcie certyfikatów pozwalających na komercyjne wykorzystanie silników w ciągu 2-3 lat.
Australia ma szansę skorzystać z opracowanej technologii. Posiada jedną trzech istniejących na świecie wielkoformatowych drukarek 3D produkujących metalowe podzespoły. Jest jedynym producentem materiału wykorzystywanego przez drukarkę do budowy.
