Austriacy chcą IPO Raiffeisena w tym roku

opublikowano: 26-03-2015, 00:00

W przededniu sprzedaży i pójścia na giełdę bank bije stachanowskie normy zyskowności. Cud?

W 2014 r. Raiffeisen Polbank zarobił na czysto 338 mln zł, czyli aż o 129 proc. więcej niż rok wcześniej. Bank przez cały 2014 r. skokowo poprawiał wyniki. Po trzech kwartałach miał w kasie 170 mln zł, z czego ponad połowę — 80 mln zł — wypracował w III kwartale.

Sztukę udało się powtórzyć w końcówce roku, znowu podwajając zysk. W IV kwartale bank zarobił aż 168 mln zł. Tajemnice cudu mniemanego wyjaśnia lektura rocznego raportu, z którego wynika, że pod koniec roku bank zaksięgował wpływy ze sprzedaży wierzytelności o nominalnej wartości 1,2 mld zł. Przychody z tego tytułu wyniosły 261 mln zł.

Polbank już nie ciąży

Ale nawet bez tej jednorazowej transakcji bank odnotował pierwszy solidny wynik od czasu przejęcia Polbanku. Na podstawowym biznesie Raiffeisen odnotował spadek o 10 proc. za sprawą słabszego niż przed rokiem wyniku z prowizji (575 mln zł vs 623 mln zł). Udało mu się natomiast obronić wynik odsetkowy (1084 mln zł vs 1075 mln zł), mniejsze przychody kompensując obniżeniem kosztów z tytułu odsetek.

Znacząco spadły odpisy, ciążące Raiffeisenowi przez ostatnie lata: z 542 mln zł w 2012 r., 305 mln zł w 2013 r. do 82 mln zł w 2014 r. W dół poszły pozostałe koszty: z 1,389 mld zł do 1,234 mld zł, ale bank ma wciąż jeden z najwyższych wskaźników koszty/ dochody w branży, wynoszący 71 proc. W tym roku też zanosi się na dobry wynik banku, choćby tylko ze względu na kolejną transakcję na rynku wierzytelności. Raiffeisen organizuje obecnie przetarg na stracone długi zabezpieczone hipoteką o wartości 1 mld zł, za który spodziewa się dostać nawet 50 proc. nominału.

Z drugiej strony, widać też skutki restrukturyzacji prowadzonej od trzech lat, czyli od przejęcia Polbanku, który pogrążył wyniki przejmującego.Wyraźnie przyspieszyła sprzedaż kredytów gotówkowych, osiągając w lutym 60 mln zł, czyli dwa razy więcej niż w 2014 r. Są to poziomy daleko jeszcze odstające od wyników Millennium czy ING, BSK, ale ruch w biznesie można już zauważyć.

Raiffeisen wraca powoli na rynek hipotek, na których przez ostatnie lata prawie go nie było, i kończy prace nad wnioskiem o licencję banku hipotecznego. Bardzo dobrze sprzedaje się nowe „Konto wymarzone” — 33 tys. w trzy tygodnie (w tym ponad połowa to obecni klienci) to jedna trzecia ze 100 tys. zaplanowanych w całym roku.

Pogróżki na wyrost

Skokowa poprawa wyniku, szybsza sprzedaż mają oczywiście związek z przygotowaniamido sprzedaży i emisji akcji na giełdzie. Na wczorajszej konferencji prasowej Raiffeisen Bank International, który jest właścicielem polskiego banku, padła zapowiedź, że RBI wywiąże się ze złożonych polskiemu nadzorcy zobowiązań dotyczących IPO, co wcześniej nie było wcale takie oczywiste.

Zgodnie z harmonogramem mają na to czas do połowy przyszłego roku. Ze względu na pogarszającą się sytuacjęe RBI czas odgrywa ogromne znaczenie i Austriacy chcą wprowadzić Raiffeisen Polbank na giełdę jeszcze w tym roku i przy okazji IPO sprzedać bank inwestorowi strategicznemu.

Z wypowiedzi przedstawicieli RBI wynika, że pogróżki polskiego nadzoru, który wszczął postępowanie administracyjne w sprawie odebrania mu głosu z akcji polskiego banku, nie robią w Wiedniu większego wrażenia. W centrali panuje przekonanie, że nadzór idzie za daleko, a poza tym, siłowe wyciszenie inwestora nie przeszkadza mu sprzedać bank komuś innemu.

Poza wszystkim RBI uważa, że z nadzorem będzie można się porozumieć i w sposób cywilizowany zamknąć transakcję w Polsce. Z naszych informacji wynika, że w tym tygodniu na rozmowy do KNF został zaproszony prezes Raiffeisen Polbank. © Ⓟ

Będą zwolnienia

Z Raiffeisen Bank International odszedł wczoraj Aris Bogdaneris, odpowiedzialny w zarządzie za działalność operacyjną. Przeszedł do konkurencyjnego ING. W polskiej spółce wypowiedzenia złożyło kilku kluczowych menedżerów. W jednym ze źródeł usłyszeliśmy, że Raiffeisen Polbank przymierza się do kolejnej fali zwolnień grupowych, tym razem mają objąć 300-400 osób. Na koniec ubiegłego roku bank zatrudniał prawie 5 tys. osób, a zatrudnienie w 2014 r. zmniejszyło się o 11 proc.

— W tym roku bank będzie nadal prowadził proces zwolnień grupowych. To jednak pochodna inicjatyw optymalizujących działanie organizacji — na przykład w trwającym projekcie przeniesienia części procesów operacyjnych do centrum w Rudzie Śląskiej utworzono tam w pierwszej fazie około 300 stanowisk, co powoduje likwidację tych miejsc pracy w Warszawie — tłumaczy Marcin Jedliński, rzecznik Raiffeisen Polbanku. [MEW]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu