Resort finansów wybrał firmy, które dostarczą samochody dla celników. Zamówienie zgarnęły Biatel oraz Bieńkowski i Gonera & Company.
Polscy celnicy otrzymają porządne pojazdy zwiększające ich szanse w nierównej jak dotąd walce z przestępcami. Ministerstwo wyłoniło właśnie zwycięzców przetargu na dostawę 66 samochodów, z których większość ma wyposażenie, jakiego nie powstydziłby się agent James Bond. Obecnie celnicy dysponują wyjątkowo mizernym sprzętem. Mają tylko 75 samochodów wyposażonych w koguty i radiostacje oraz 16 pojazdów ze sprzętem do wykonywania zdjęć rentgenowskich i kontrolowania paliwa.
66 doskonale wyposażonych pojazdów trafi do tzw. grup mobilnych, czyli 44 specjalnych brygad szybkiego reagowania (800 ludzi), których zadaniem jest wykrywanie i zwalczanie przemytu, szarej strefy i innych przestępstw skarbowych. Większość pojazdów będzie wyposażona m.in. w laptopy, testery, sondy, kopiarki, drukarki, wykrywacze metali, generatory prądu, dodatkowe akumulatory, CB-radio, radiostacje, wagi elektroniczne, aparaty fotograficzne, lornetki czy zestawy do kontroli paliwa.
Do przetargu zgłosiło się siedem firm: dilerów Forda, Fiata, Opla, Mercedesa, Volkswagena, Audi i Jaguara. Cztery odeszły z kwitkiem. Sukces odniosły: Biatel (spółka z branży technologii teleinformatycznych, która dostarczy mercedesy), Bieńkowski (diler Volkswagena i Audi) oraz Gonera & Company (diler Forda). Biatel dostarczy 16 samochodów specjalistycznych za 6 mln zł, Bieńkowski 9 pojazdów terenowych za 1,5 mln zł i 16 do przewozu psów służbowych za 720 tys. zł, Gonera & Company sprzeda fiskusowi 16 samochodów wielozadaniowych typu kombi i van za 1,3 mln zł oraz 9 specjalnie wyposażonych kombi za 705 tys. zł.