Auto dla prezesa? Najlepiej w leasingu

Samochody z wyższej półki bardziej opłaca się wziąć w leasing, niż kupić. Problemem mogą być rzadkie i ekstrawaganckie auta

Luksusowe samochody osobowe to ułamek sprzedaży nowych samochodów w Polsce. Podobnie jest z ich leasingiem i wynajmem długoterminowym. Z drugiej jednak strony ten rynek jest dużo bardziej stabilny niż zwykłych samochodów osobowych. Liczba nabywców aut klasy premium nie maleje nawet w kryzysie.

— Około 5-6 proc. łącznej sprzedaży nowych pojazdów w Polsce w roku 2011 to wartość sprzedaży pojazdów samej klasy premium — mówi Marek Mirecki, dyrektor Departamentu Pojazdów w VB Leasing Polska. Takimi samochodami najczęściej interesuje się kadra zarządzająca oraz właściciele firm. W końcu lepsze auto to większy prestiż i komfort. Ale nie tylko. Za samochód klasy premium trzeba też słono zapłacić.

Volvo, Audi, Mercedes i BMW

Dlatego nabywcy aut klasy premium często zamiast kupować, biorą je w leasing. W ten sposób koszty można obniżyć.

— Prezesi firm stosunkowo często leasingują auta luksusowe, których cena może przekraczać nawet 200 tys. zł. Są to pojazdy najlepszych marek, zazwyczaj bardzo dobrze wyposażone — mówi Piotr Sobczyk, dyrektor oddziału Warszawa w BRE Leasing. Przy tym wśród najczęściej wybieranych aut niezmiennie królują cztery marki.

— Właściciele firm oraz osoby zarządzające firmami rozłożyli swoje preferencje praktycznie równo pomiędzy Volvo, Audi, Mercedesa i BMW — twierdzi Marek Mirecki. Jednak oprócz marek tradycyjnie kojarzonych z luksusem, coraz częściej prezesi i menedżerowie spółek wybierają inne propozycje.

— Powodzeniem cieszy się np. Saab — marka mało popularna w Polsce, ale niezwykle ceniona w innych krajach europejskich. To samochód, który staje się synonimemmłodego, dynamicznego biznesu i przez takich właśnie menedżerów jest z reguły wybierany. We flotach zarządów coraz częściej także spotyka się modele marki Infiniti, Lexusa czy też auta terenowe, takie jak Toyota Land Cruiser — opowiada Konrad Karpowicz, dyrektor handlowy i członek zarządu w Masterlease Polska.

Obowiązkowe wyposażenie takich samochodów to m.in. skórzane siedzenia, system nawigacyjny, reflektory xenonowe czy silnik powyżej 200 KM.

Leasing tańszy

Leasing takich aut jest korzystny z kilku względów. Najważniejsze to niższy podatek i skrócenie czasu amortyzacji. Zgodnie z przepisami, jeśli wartość pojazdu przekracza poziom 20 tys. EUR, to w koszty uzyskania przychodu nie można wliczyć odpisów amortyzacyjnych od kwoty przekraczającej 20 tys. EUR.

— W przypadku gdy przedsiębiorca decyduje się na leasing operacyjny, raty leasingowe są w całości zaliczane w koszt uzyskania przychodu — mówi Michał Chudzik, dyrektor sprzedaży korporacyjnej w Alphabet Polska Fleet Management.

Dla porównania — jeśli zdecydujemy się sfinansować samodzielnie zakup samochodu o wartości 230 tys. zł, to zapłacimy podatek w wysokości prawie 53 tys. zł. A za to można już kupić całkiem niezły samochód średniej klasy.

Od tego możemy maksymalnie odliczyć 6 tys. zł. W przypadku leasingu — nadwyżkę podatku VAT korzystający może wliczyć do swoich kosztów. Dzięki zaliczeniu raty leasingu w koszty prowadzenia działalności skróceniu ulega także czas amortyzacji auta.

Oprócz korzyści czysto finansowych leasing daje także inne. Nie trzeba się martwić m.in. o ubezpieczenie, rejestrację itp. Standardowo leasingobiorca korzysta z wielu benefitów, które ułatwiają codzienne użytkowanie firmowego samochodu. W przypadku full service leasingu tych udogodnień jest jeszcze więcej.

— W takim przypadku to w gestii firmy leasingowej pozostają wszelkie operacje związane z funkcjonowaniem auta, takie jak ubezpieczenie, serwisowanie, rozliczanie wydatków paliwowych czy też szkód — mówi Piotr Sobczyk.

Do tego leasing samochodów luksusowych nie różni się bardzo od leasingu aut niższych klas, choć jego koszt jest wyższy, ponieważ zależy m.in. od marki i wyposażenia auta. Ponadto trudniej oszacować wartość resztkową takiego pojazdu. Oprocentowanie jest jednak naliczane w taki sam sposób.

Prawie wszystko

Teoretycznie też w leasing można wziąć każdy samochodów. Leasingodawcy nie stosują tu żadnych ograniczeń, ani co do marki, ani wyposażenia, ani ceny samochodu. W praktyce jednak niektóre samochodystanowią dla nich większe ryzyko i do ich leasingowania podchodzą ostrożniej. Istotna jest m.in. zbywalność.

— Leasingodawcy ostrożniej podchodzą do najbardziej ekstrawaganckich, rzadkich samochodów lub do pojazdów wyposażonych w nietypowy sposób. Podstawowym problemem jest w takim przypadku trudność z oszacowaniem rynkowej wartości takiego auta na rynku wtórnym przy wymuszonej sprzedaży lub już po zakończeniu jego użytkowania — tłumaczy Piotr Sobczyk.

Wszystko jednak zależy od tego, o jakim samochodzie myślimy. Zbywalność trudno ocenić w przypadku np. lotusa, bugatti, rolls-royce’a czy ferrari.

— Samochody te są najczęściej unikalne, przygotowywane pod konkretnego odbiorcę, a co za tym idzie — w przypadku wcześniejszego zakończenia umowy trudniej takie auto odsprzedać bez uniknięcia straty — tłumaczy Michał Chudzik.

Nie oznacza to jednak, że nie da się ich wyleasingować. Warunki mogą być jednak trochę bardziej surowe. Taki samochód wymaga dokładniejszego zbadania przed realizacją umowy, co się przekłada na wysokość rat leasingowych oraz wkładu własnego. Standardowo wynosi on 15-20 proc. wartości pojazdu.

— Wieloletni leasingobiorcy posiadający pozytywną historię współpracy z firmą leasingową mogą liczyć na pewne korzyści, np. obniżenie kwoty wymaganego wkładu lub możliwość zaawansowanej indywidualizacji oferty — zaznacza Piotr Sobczyk.

Leasingodawcom zależy na takich klientach, gotowi są więc pójść na rękę i na pewno żadnej oferty nie odrzucą.

— Dla firmy leasingowej zarówno klient decydujący się na auto luksusowe, jak i każdy inny pojazd, jest niezwykle atrakcyjny. Dlatego też leasingodawcy dbają o to, by prezentowana przedsiębiorcom oferta spotkała się z ich zainteresowaniem i skutecznie zniechęciła do gotówkowej formy zakupu samochodu — mówi Marek Mirecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Auto dla prezesa? Najlepiej w leasingu