AUTOSTRADA WIELKOPOLSKA NIE ODPUŚCI KONCESJI

Katarzyna Jaźwińska
19-11-1998, 00:00

AUTOSTRADA WIELKOPOLSKA NIE ODPUŚCI KONCESJI

Niepoważna awantura o budowę i eksploatację autostrady A-2 zaczyna trącić poważnym finansowym skandalem

Konflikt wokół koncesji na budowę i eksploatację autostrady A-2 Świecko-Stryków nabiera rumieńców. Spółka Autostrada Wielkopolska, która ma stosowne zezwolenie, czeka na decyzję Ministerstwa Finansów. Liczy na otrzymanie gwarancji pod emisję 15-letnich obligacji zerokuponowych. Tymczasem Agencja Budowy i Eksploatacji Autostrad nie widzi powodu, dla którego należałoby udzielić wsparcia budowie. Rozważa wniosek koncernu Dancom Konsultings o przejęcie części lub całości koncesji od Autostrady Wielkopolskiej.

Romuald Zadrożny, wiceprezes Autostrady Wielkopolskiej, nie widzi podstaw do odebrania jego spółce prawa do budowy i eksploatacji trasy A-2.

— Prawo do budowy i eksploatacji autostrady A-2 nie zostanie nam odebrane. Wygraliśmy dwa etapy przetargu, w których Dancom nie uczestniczył. Należy więc zadać pytanie, w jaki sposób ta firma wyceniła koszt budowy jednego kilometra autostrady, nie mając dostępu do materiałów, gdyż tylko uczestnicy przetargu mogli je nabyć. Dancom nie spełnia też wymagań stawianych innym spółkom w przetargu. Nie ma minimalnego kapitału wysokości 10 mln ecu (40 mln zł) — mówi Romuald Zadrożny.

Poznańska spółka nie obawia się również cofnięcia koncesji. Groziłoby jej to w przypadku, gdyby do marca przyszłego roku nie rozpoczęła budowy.

— Umowa koncesyjna przewiduje, że do 10 lutego 1999 roku ABiEA przekaże wszystkie grunty pod budowę A-2. Tymczasem zostaliśmy poinformowani przez agencję, że w grudniu tego roku odda nam do modernizacji odcinek Września-Konin. Kolejne działki pod budowę odcinka Nowy Tomyśl-Konin (150 km) ABiEA przekaże Autostradzie Wielkopolskiej w kwietniu, wrześniu i listopadzie 1999 roku — dodaje Romuald Zadrożny.

Walka o pieniądze

Spółce z Poznania zarzuca się też, że do tej pory nie przedstawiła zamkniętego planu finansowania budowy autostrad płatnych.

— Szermowanie argumentem, że podmiot posiadający koncesję powinien w pierwszej kolejności przedstawić plan zamknięcia finansowego, nie wytrzymuje logiki faktów. Czy agencja i rząd zrobili wszystko, by koncesjonariuszowi umożliwić wywiązanie się z umowy — pyta Romuald Zadrożny.

Spółka oczekuje więc od ABiEA szybkiego przekazania gruntów pod budowę A2 i liczy na gwarancje Skarbu Państwa pod emisję 15-letnich obligacji, tzw. zerokuponowych, co oznacza, że liczy na gwarancje budżetowe na obligacje do 50 proc. kosztów inwestycji.

— Udzielenie takich gwarancji przewiduje art. 39 ustawy o autostradach płatnych. Odwołujemy się też do ustawy o poręczeniach i gwarancjach Skarbu Państwa. Czekamy teraz na decyzję Ministerstwa Finansów — mówi Romuald Zadrożny.

Autostrada Wielkopolska planuje emisję o wartości 460 mln USD (1,55 mld zł) netto. Papiery dłużne trafiłyby na rynek amerykański, głównie do funduszy emerytalnych oraz towarzystw ubezpieczeniowych.

Wczoraj rozpoczął się finalny etap rozmów, w których firma z Poznania wybierze agenta emisji. W grę wchodzą m.in. Deutsche Bank Securities z Nowego Jorku, JP Morgan, Merrill Lynch, MBA. Nie wiadomo jednak, czy do tego czasu rozstrzygnie się sprawa gwarancji na emisję. Bez poręczenia Skarbu Państwa trudno oczekiwać też zainteresowania potencjalnych inwestorów.

— Nie możemy rozpocząć emisji bez poręczenia. Mamy nadzieję, że otrzymamy je do marca przyszłego roku — tłumaczy szef Autostrady Wielkopolskiej.

Musimy mieć gwarancje

Poznańska spółka twierdzi też, że gwarancje są jedynie formalnym zabezpieczeniem dla instytucji finansowych.

— Nigdy nie będą one faktycznie potrzebne. To czysta formalność, przy obligacyjnym modelu finansowania budowy — wyjaśnia wiceprezes Autostrady Wielkopolskiej.

Kredyty od polskich i zagranicznych banków mają pokryć około jednej trzeciej kosztów budowy. Firma liczy na uzyskanie z kredytów ponad 1 mld zł (300 mln USD).

Co najmniej 20 proc. wartości inwestycji będzie pokryte z kapitału akcjonariuszy spółki. W tej chwili wynosi on 461 mln zł i może zostać podwyższony.

Jeśli ABiEA przekaże Autostradzie Wielkopolskiej grunty pod budowę, a państwo zdecyduje się udzielić gwarancji na emisję, wówczas poznański koncesjonariusz może oddać odcinek Nowy Tomyśl-Konin do 2003 roku.

Autostrada za 5 lat

Cały odcinek ze Świecka do Strykowa (360 km) może być przekazany do użytku w 2007 roku. Całkowity koszt budowy przekroczy 3,5 mld zł (1 mld USD). Koszt budowy 1 km drogi przewiduje się na 6,2 mln ecu (24,8 mln zł w cenach z 2003 roku). Stopa zwrotu z inwestycji dla Autostrady Wielkopolskiej wyniesie tylko 10 proc.

Austostrada A-2 będzie budowana przede wszystkim przez polskie firmy.

WSTĘPNE ZAŁOŻENIA: Romuald Zadrożny, prezes Autostrady Wielkopolskiej, szacuje, że przejechanie trasą A-2 jednego kilometra będzie kosztowało najwyżej 16 groszy (0,045 USD). Autostrada A2 zostanie przekazana państwu w 2027 roku. fot. Grzegorz Kawecki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / AUTOSTRADA WIELKOPOLSKA NIE ODPUŚCI KONCESJI