Autostrady biją rekord popularności

opublikowano: 24-06-2015, 00:00

Natężenie ruchu na wielu odcinkach szybkich tras już jest wyższe, niż planowano na… 2030 r.

W tym tygodniu kończą się konsultacje społeczne dotyczące prognozy oddziaływania na środowisko programu drogowego, który ma zostać zrealizowany w najbliższej siedmiolatce. Dołączono do niego prognozę natężenia ruchu na szybkich drogach na 2030 r.

Ruch na polskich autostradach już teraz jest niemal taki, jakiego spodziewano się za 15 lat. W poprawie przepustowości pomoże budowa ekspresówek, obwodnic oraz węzłów i dróg pozwalających na płynne zjazdy z szybkich tras.
Zobacz więcej

SPÓJNA SIEĆ:

Ruch na polskich autostradach już teraz jest niemal taki, jakiego spodziewano się za 15 lat. W poprawie przepustowości pomoże budowa ekspresówek, obwodnic oraz węzłów i dróg pozwalających na płynne zjazdy z szybkich tras. ARC

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) zapowiada jednak jej rychłą aktualizację. Jest niezbędna, bo już teraz natężenie ruchu na wielu odcinkach autostrad jest wyższe niż prognozowane za 15 lat. Eksperci obawiają się, że projektowane na podstawie estymacji GDDKiA trasy mogą po zbudowaniu mieć zbyt małą przepustowość.

Ratunkiem elektronika

Zamiłowanie polskich kierowców do samochodów i poruszania się nimi po autostradach przerosło najśmielsze oczekiwania drogowców. Niestraszne są im nawet kosztowne bramki. GDDKiA podaje, że na płatnym odcinku autostrady A4 Wrocław — Sośnica natężenie sięgało w maju 74,27 tys. pojazdów na dobę. W wakacyjne weekendy dobija nawet do 95 tys. aut na dobę. W prognozie na 2030 r. trasę podzielono na krótsze odcinki, dla których planowane za 15 lat natężenie ruchu waha się między 42,5 a 53,7 tys. km na dobę.

Na A2 między Łodzią a Koninem w maju jeździło 30,71 tys. pojazdów na dobę. Prognoza na 2030 r. mówi o 28,6 tys. aut. GDDKiA liczy, że przepustowość na tych trasach poprawi wdrożenie systemu elektronicznych opłat. Czekają na nie także prywatni koncesjonariusze, bo choć ich prognozy były lepsze niż dotychczasowe dane GDDKiA, to i tak rzeczywistość je przerosła. Gdańsk Transport Company (GTC), który zarządza odcinkiem A1 Gdańsk — Toruń, podaje, że w 2014 r. natężenie ruchu na tym odcinku sięgało 39,5 tys. aut (w wakacyjne weekendy przejazd był bezpłatny, a ruch ponaddwukrotnie wyższy od średniej).

— W 2015 r. zaobserwowaliśmy 15-pocentowe zwiększenie natężenia ruchu. W najbliższych latach spodziewamy się dalszego wzrostu. Obecnie natężenie osiągnęło poziom zakładany na rok 2023, co świadczy o intensywnym rozwoju regionu, przez który przebiega autostrada — podkreśla Aleksander Kozłowski, reprezentujący GTC. Dotychczasowe dane GDDKiA przewidują natomiast, że za 15 lat drogę będzie pokonywać od 24,5 do 31,5 tys. samochodów dziennie.

Konieczna rozbudowa

Dane dyrekcji różnią się od prognoz koncesjonariuszy, ponieważ opierają się na pomiarach wykonanych w 2010 r. (GDDKiA prowadzi badania co pięć lat), natomiast prywatni zarządcy analizują aktualne parametry. Widać to zwłaszcza na przykładzie bezpłatnej poznańskiej obwodnicy, zbudowanej przed laty przez drogową dyrekcję, a obecnie zarządzanej przez Autostradę Wielkopolską (mającą koncesję na płatny odcinek Świecko — Konin).

Spółka podaje, że natężenie ruchu na tym odcinku osiąga nawet 62 tys. pojazdów na dobę, a według jej prognoz na 2030 r. może wzrosnąć do 89 tys. aut. Według danych GDDKiA, ma być znacznie niższe — 71,3 tys. samochodów na dobę.

— Różnica w prognozie wynika z tego, że opieramy się na pomiarach wykonanych w różnych okresach — my na prognozie z tego roku, a GDDKiA sprzed pięciu lat — wyjaśnia Zofia Kwiatkowska, rzecznik AWSA.

Duży ruch na poznańskim bypassie powoduje konieczność rozbudowy trasy. W 2017 r. AWSA rozpocznie prace budowlane związane z dobudową trzeciego pasa, które potrwają 1,5 roku. Spółka przygotowuje obecnie raport oddziaływania inwestycji na środowisko. Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Poznańska obwodnica będzie bowiem rozbudowywana etapami.

— Dyrekcja zbudowała 13-kilometrową obwodnicę na odcinku Komorniki — Krzesiny, ale w 2012 r. bypass został wydłużony o 12 km. Wybudowano węzły Poznań Wschód i Zachód. Obecnie bezpłatna obwodnica liczy 25 km. Zgodnie z zapisami umowy koncesyjnej w pierwszym etapie będzie wykonane poszerzenie 13-kilometrowego odcinka Komorniki — Krzesiny — informuje Zofia Kwiatkowska. Nie ma pewności, że — uwzględniając prognozę na 2030 r. — dobudowa trzeciego pasa wystarczy, by zapewnić pełną płynność przejazdu.

Zofia Kwiatkowska przypomina jednak, że przed laty planowano budowę tzw. trzeciej ramy miejskiej obwodnicy Poznania, która miała odciążyć istniejący odcinek. Zmiana tych planów, która nie była przewidziana w umowie przekazania AWSA obwodnicy do bezpłatnej eksploatacji, spowodowała znaczny wzrost ruchu (około 55 tys. pojazdów na dobę).

Inwestycji zaniechano. Warto do niej powrócić, bo inaczej nie da się w pełni rozwiązać problemu coraz większego ruchu na obwodnicy. W branży pojawiają się też sygnały, że docelowokonieczne będzie wprowadzenie płatności na coraz częściej korkujących się obwodnicach, które przecież miały ograniczyć samochodowy paraliż w aglomeracjach.

— Tam, gdzie to możliwe, czyli np. wokół Poznania czy Krakowa, powinny być budowane obwodnice, które przejmą ruch lokalny. Trudo byłoby wprowadzić opłaty dla podróżujących tranzytem, a zwolnić z nich okolicznych mieszkańców — mówi Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa. Jan Styliński, kierujący Polskim Związkiem Pracodawców Budownictwa, uważa jednak, że rozbudowa autostrad, by poprawić ich przepustowość, nie jest lekiem na większe od prognoz natężenie ruchu.

— Musimy popatrzeć na efektywność całej sieci, mamy odcinki — takie jak na A2 Wiskitki — Konotopa, gdzie tuż po zbudowaniu okazało się, że przepustowość jest zbyt mała, ale często winą jest brak sieci uzupełniającej autostrady i pozwalającej na płynne rozprowadzenie z nich ruchu — mówi Jan Styliński. Podaje przykład zakorkowanego Strykowa, w którym krzyżują się autostrady A1 i A2, gdzie podróżujący mieszkańcy Łodzi stoją w gigantycznych korkach, nie mogąc swobodnie zjechać do miasta. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Autostrady biją rekord popularności