Avallon ugasi pragnienie Wosaną

Fundusz chce kupić producenta wody i soków z Andrychowa. Rynek rośnie jak mało który, ale udziały są tu rozdane od dawna

Rynek napojowy od miesięcy żyje informacją o postępujących pracach nad sprzedażą Horteksu, a nieco w cieniu dokonuje się właśnie inne przejęcie. Fundusz należący do wyspecjalizowanego w wykupach menedżerskich Avallonu wystąpił do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zgodę na przejęcie Wosany. Avallon nie chciał komentować sprawy „na tym etapie”.

GAZOWANE POCZĄTKI:
Zobacz więcej

GAZOWANE POCZĄTKI:

Wosana zaczynała od produkcji napojów gazowanych w 1991 r. w Andrychowie. Dziś za większość (wolumenowo) jej produkcji odpowiada woda. Ma trzy zakłady i zatrudnia 300 osób. ARC

Nie sukcesja, lecz sprzedaż

Wywodząca się z Andrychowa spółka ma trzy zakłady produkcyjne — w Andrychowie, Turowie koło Częstochowy i Damnicy w okolicach Słupska. Jej głównym akcjonariuszem i założycielem jest Paweł Łysoń, który — jak wynika z naszych informacji — z racji wieku nie zdecydował się na sukcesję, ale sprzedaż firmy. Mają się do niej przyłączyć mniejszościowi akcjonariusze, którymi są menedżerowie spółki.

Zeszłoroczne przychody Wosany wyniosły blisko 100 mln zł, zatrudnia — jak wynika ze strony internetowej — 300 osób. Połowę jej sprzedaży stanowi woda, a połowę soki i napoje. To w tę drugą część oferty mocniej ostatnio inwestowała — chwali się nową linią do produkcji aseptycznej (dzięki której produkt jest trwalszy bez używania konserwantów). Stara się też o fundusze unijne na produkcję napojów ze spiruliną.

Scenariusz według eksperta

Czołowym produktem spółki jest woda Mama i ja, do innych jej wodnych marek należą Słowianka i Wosana. Jest też rozlewcą usługowym i posiada około 150 produktów z kategorii private label. Poza dostawami do sieci handlowych chwali się obsługą Poczty Polskiej, PKP i jednostek wojskowych. — Woda butelkowana to dziś najlepiej postrzegana kategoria na rynku napojowym m.in. dzięki trendom prozdrowotnym. Jej sprzedaż rośnie w Polsce rokrocznie średnio o około 4 proc., co jest naprawdę dobrym wynikiem. Wyobrażam sobie dwie zasadnicze strategie rozwoju spółki — wody funkcjonalne i marki własne — mówi Grzegorz Łaptaś, dyrektor w PwC.

Tłumaczy, że na brandowym rynku wód butelkowanych od lat skład czołówki pozostaje ten sam, a są to Żywiec Zdrój, Cisowianka i Nałęczowianka na podium oraz Kropla Beskidu, Ustronianka, Muszynianka i Jurajska, które jeszcze widać w skali ogólnopolskiej. Reszta marek znana jest lokalnie i udziały ma minimalne.

— Trudno sobie wyobrazić, żeby Wosana mogła ten podział zmienić i na większą skalę zmieścić się na półkach sieci handlowych w całym kraju. Jest natomiast w stanie trochę ugrać na rynku wód funkcjonalnych — ma w ofercie wodę o składzie dostosowanym specjalnie dla matek, w tym matek karmiących, i dzieci, więc taki produkt ciekawie uzupełnia ofertę kanału nowoczesnego. Jednocześnie zna się na produkcji private label, która również w kategorii wód zyskuje na znaczeniu. Spodziewam się więc, że nowy właściciel będzie mocniej inwestował także w tę nogę biznesu — dodaje Grzegorz Łaptaś.

Spółka miała już akcjonariusza finansowego, ale mniejszościowego. W 1999 r. podpisała umowę z Raiffeisen EU Enlargemnet Fund Participations, w 2009 r. jego akcje zostały wykupione przez Pawła Łysonia. W spożywczej części portfela Avallonu jest jeszcze producent serów Ceko, wcześniej fundusz był inwestorem wafli ryżowych Good Food, łososiowego Limito i sieci sklepów Organic Farmy Zdrowia.

OKIEM EKSPERTA

Początek szerszej konsolidacji

PIOTR GRAUER

ekspert KPMG

Na rynku napojowym widać zachodzące zmiany własnościowe. Należy tu rozróżnić jednak dwa rodzaje tych zmian — liderów kategorii, którzy ze względu na pozycję budzą zainteresowanie, jak przed ponad dwoma laty Agros-Nova (sprzedana w części Maspeksowi, a w części Polmlekowi), a obecnie Hortex oraz mniejsze firmy, znane lokalnie, które mogą być ciekawym początkiem szerszej konsolidacji. W zeszłym roku spółka Bewa kupiła producenta wody Jurajska i można spodziewać się kolejnych takich transakcji. Zainteresowanie inwestorów, także finansowych, jest na tym rynku ciągle zauważalne, gdyż prognozy wzrostu dla branży są korzystne, a na tym tle szczególnie dobrze wypada woda butelkowana.

OKIEM EKSPERTA

Nakręcanie niszami

JULIAN PAWLAK

prezes Krajowej Unii Producentów Soków

dbudowaliśmy straty po latach

O spadków rynku soków, nektarów, napojów i dziś branża rośnie powoli, ale stabilnie. Nie należy spodziewać się szalonych wzrostów, ale właśnie ta stabilność jest w cenie. W przypadku soków z wynikiem 12 litrów na osobę jesteśmy lekko powyżej średniej europejskiej — do wzrostu przyczyniła się kariera soków nie z koncentratu. Producenci prześcigają się w nowościach i znajdowaniu kolejnych nisz — np. soki z dodatkami prozdrowotnych składników, ale to niewielki fragment rynku. Podstawą jest pomarańcza, mieszanki z udziałem marchwi oraz jabłko. Wszelkie mniej typowe połączenia podkręcają dodatkowo zainteresowanie konsumentów kategorią — przychodzą skuszeni nowością, ale przy okazji kupują też coś ze standardowej oferty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Branża spożywcza / Avallon ugasi pragnienie Wosaną