Avengersi vs Avatar

Komiksowi bohaterowie przeniesieni na duży ekran po raz kolejny udowadniają, że są najpewniejszą inwestycją

Jaki jest przepis na kinowy przebój wszech czasów? Umieścić superbohaterów Marvela na znanej z „Avatara” Pandorze i skłonić mieszkających tam Na’vi do współpracy w walce z jakimś nowym megawrogiem. Całość musiałby wyreżyserować James Cameron, pozostaje tylko kwestia wciśnięcia gdzieś motywu z „Titanica”. On na szczęście nie zgodziłby się na taki scenariusz, a producenci nie muszą namawiać, bo mają na stole inne pomysły. Na rynku filmowym dawno nie działy się takie rzeczy jak teraz, a konkretnie od grudnia 2009 r. Do tej pory niezagrożony był właśnie „Avatar” w reżyserii Camerona, który według serwisu Box Office Mojo blisko dekadę temu zarobił na świecie 2,79 mld USD. Drugie miejsce zajmował inny film tego twórcy — słynny „Titanic”, na który ponad dwie dekady temu sprzedano bilety za 2,19 mld USD. W ostatni weekend te dwie wielkie produkcje przedzielił „Avengers: Koniec gry”.

Wybierając się do kina na „Avengers: Koniec gry”, trzeba liczyć się z
wyrwaniem z życiorysu trzech godzin (bez reklam). Film kosztował 356 mln USD,
więc inwestycja zwróciła się z nawiązką.
Zobacz więcej

INWESTYCYJNA PEREŁKA:

Wybierając się do kina na „Avengers: Koniec gry”, trzeba liczyć się z wyrwaniem z życiorysu trzech godzin (bez reklam). Film kosztował 356 mln USD, więc inwestycja zwróciła się z nawiązką. MARVEL STUDIO

Opowieść o starciu Iron Mana, Kapitana Ameryki, Thora i innych superbohaterów z będącym ucieleśnieniem zła Thanosem działa jak magnes na widzów i po zaledwie dwóch tygodniach obecności na srebrnym ekranie zainkasowała już ponad 2,19 mld USD. O kilkadziesiąt milionów wyprzedza „Titanica” i ma duże szanse na prześcignięcie „Avatara”.

Należące do koncernu Walta Disneya Studio Marvela trafiło w dziesiątkę, sprowadzając w jedno miejsce całą plejadę swoich komiksowych postaci. Przy okazji udało się zaangażować pierwszą ligę hollywoodzkich aktorów, bo w obsadzie są m.in.: Robert Downey Jr., Mark Ruffalo, Chris Evans, Scarlett Johansson, Josh Brolin, Gwyneth Paltrow, Bradley Cooper czy będąca w ostatnich latach na fali Brie Larson. „Koniec gry” jest zresztą kontynuacją debiutującego w kinach w zeszłym roku „Avengers: Wojna bez granic”, który też zarobił ponad 2 mld USD. Na liście 10 najpopularniejszych filmów wszech czasów są jeszcze dwie inne produkcje z tej serii: „Avengers” z 2012 r. na siódmym i „Avengers: Czas Ultrona” na dziewiątym miejscu. Avengersi są żyłą złota, ale Marvel zarabia też na poszczególnych bohaterach. Niedawno do miliardowego klubu dołączył film „Kapitan Marvel”, w którym w główną rolę wcieliła się Brie Larson. Fani historii z komiksów są więc od początku roku bombardowani przez wytwórnie, ale jeszcze się nie przejedli. Ledwo wyszli z kina, podziwiając panią kapitan, a już zobaczyli ją u boku Avengersów.

Box Office Mojo prowadzi także inne zestawienie, w którym koryguje wpływy o inflację, dostosowując je do szacowanej średniej ceny biletów w 2019 r. Tutaj liderem jest słynny melodramat „Przeminęło z wiatrem” z 1939 r., na drugim miejscu znalazły się oryginalne „Gwiezdne wojny” z 1977 r., a na trzecim musical „Dźwięki muzyki” z 1965 r. Trzeba jednak zaznaczyć, że „inflacyjny” ranking dotyczy tylko przychodów z amerykańskich kin.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy