Na rynku hotelarskim zimowej stolicy Polski wiele się ostatnio dzieje. Pod koniec lutego 2013 r. Orbis sprzedał trzygwiazdkowy Hotel Kasprowy rodzinie Bachledów za 56,4 mln zł, a transakcję, co ujawniliśmy w „PB”, oprotestował inny zainteresowany kupnem: Amathus TFI. Na początku marca do zmian właścicielskich doszło również w czterogwiazdkowym Hotelu Belvedere (HB). I znów nie obyło się bez kontrowersji.

Od 2000 r. właścicielami HB byli Dariusz Bobiński, założyciel i do niedawna znaczący akcjonariusz giełdowego Wilbo (50 proc.), Małgorzata Chechlińska i Grzegorz Krzanik, będący poprzez Grupę Trip właścicielami zakopiańskich hoteli Litwor i Czarny Potok oraz mazowieckiej Ossy (25 proc.), a także Robert Rzesoś, były prezes Centrum Bankowo-Finansowego Nowy Świat, z rodziną (25 proc.). To status quo zmieniła dopiero sprzedaż przez Bobińskiego udziałów Grupie Trip za 31 mln zł. Uwzględniając, że HB miał kredyt na ok. 11 mln zł w Banku Pekao, daje to wycenę hotelu na poziomie ponad 70 mln zł.
Sporna hipoteka
Grupa Trip sfinansowała transakcję w ten sposób, że 2 mln zł zapłaciła Bobińskiemu gotówką, 9 mln zł w akcjach hotelu Ossa, a na pozostałe 20 mln zł uzyskała kredyt w Alior Banku. Tuż przed sfinalizowaniem transakcji, 13 marca 2013 r., walne zgromadzenie wspólników Belvedere, głosami Bobińskiego oraz Chechlińskiej i Krzanika zdecydowało o przystąpieniu HB do długu z tytułu tego kredytu oraz obciążeniu hotelu hipoteką na rzecz Alior Banku w wysokości 46,5 mln zł. Robert Rzesoś wniósł już do sądu pozwy o unieważnienie tych uchwał.
— Grupa Trip dostała kredyt na zakup udziałów w HB tylko dlatego, że obiecała obciążyć przejmowaną nieruchomość hipoteką. To wrogie przejęcie spółki i jej majątku. Podjęte uchwały są rażąco sprzeczne z dobrymi obyczajami i bezpośrednio godzą w interesy spółki. Krzywdzą też mnie, syna i byłą żonę jako 25-procentowych udziałowców, bo drastycznie obniżają wartość naszych udziałów — mówi Robert Rzesoś.
Małgorzata Chechlińska odpiera zarzuty i zwraca uwagę, że równocześnie z kredytem dla Grupy Trip na zakup Belvedere, Alior Bank pożyczył HB 11 mln zł na spłatę kredytu w Pekao. I w tym wypadku to Grupa Trip
przystąpiła do długu i poręczyła za HB oraz obciążyła hipoteką jeden ze swoich hoteli — Litwor. — Belvedere wymaga też modernizacji, której przy utrzymaniu status quo nie udałoby się przeprowadzić. A po zmianach właścicielskich bank obiecał nam udzielić kredytu na ten cel, dzięki możliwości zabezpieczenia go innymi aktywami Grupy Trip — dodaje Małgorzata Chechlińska.
„Czarna kasa”
Roberta Rzesosia te argumenty nie przekonują. Przeciwko Chechlińskiej, Krzanikowi i Bobińskiemu wytacza kolejne armaty. W zawiadomieniu, które pod koniec kwietnia złożył w prokuraturze, zarzuca im działanie na szkodę HB poprzez niekorzystną dla spółki współpracę z podmiotami z Grupy Trip. Chodzi m.in. o zawarcie umowy na pozyskiwanie klientów dla Belvedere i nieegzekwowanie jej zapisów dotyczących kar umownych (straty miały sięgnąć 6,3 mln zł) oraz organizację fikcyjnych imprez. Płatności za nie miały w rzeczywistości służyć do stworzenia tzw. czarnej kasy na wypłaty dla pracowników, nieobciążone podatkami i obowiązkowymi składkami (tu szkody Rzesoś wycenia na co najmniej 3,4 mln zł).
Małgorzata Chechlińska i Dariusz Bobiński zgodnie odpierają te zarzuty. Mówią, że rozliczenia, dotyczące umowy na pozyskiwanie klientów przez Grupę Trip, zakończyły się ugodą, którą Rzesoś w imieniu HB podpisał. A twierdzenia o „czarnej kasie” nazywają całkowicie nieprawdziwymi.