AWRSP sprzedaje dworki i pałace
W zabytkowych obiektach najczęściej urządzane są rezydencje
Zabytkowy obiekt położony w malowniczej okolicy poza miastem można kupić już za 70 tys. zł. Zwykle trzeba jednak przeznaczyć co najmniej taką samą sumę na jego renowację i utrzymanie w odpowiednim stanie. Właściciel nieruchomości pozostaje pod kontrolą konserwatora zabytków.
W naszym kraju nie brakuje pałaców, dworków a nawet zamków, które mogłyby spełniać rolę rezydencji lub np. atrakcyjnych hoteli.
W gestii agencji
Najwięcej nieruchomości o charakterze zabytkowym pozostaje w gestii Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa.
— Do agencji zostało przekazanych około jednej trzeciej -jednej czwartej zabytkowych obiektów pałacowych, dworskich i parkowych — opowiada Maria Sarnik-Konieczna, główny specjalista do spraw zabytków w biurze prezesa AWRSP.
Informuje ona, że resztą tego typu zabudowań dysponują samorządy.
— Spora część jest własnością osób prywatnych. Niektóre zabytki są nadal pod zarządem resortów: zdrowia lub oświaty i kultury — dodaje Maria Sarnik-Konieczna.
Nieruchomości zabytkowe kupuje się w drodze przetargów.
— Należną zapłatę możemy rozłożyć na raty — twierdzi Maria Sarnik-Konieczna.
Zwycięzca przetargu staje się właścicielem obiektu, ale jego władza jest ograniczona. Musi bowiem wypełniać zalecenia wojewódzkiego konserwatora zabytków, uzgadniać z nim każdą przebudowę, remont czy zmianę przeznaczenia obiektu.
Wiele wydatków
Zabytkowy majątek można kupić już za 70 tys. zł. Cena zależy od lokalizacji, stanu obiektu, rodzaju i wielkości. Kupując zabytkową nieruchomość można liczyć na zniżkę do 50 proc. (jej wartość jest podawana w chwili ogłoszenia przetargu). Trzeba jednak pamiętać, że koszt związany z zakupem jest tylko częścią niezbędnych wydatków. Zwykle niemałą kwotę trzeba przeznaczyć na remont obiektu.
Dworki i pałace zawsze są położone w zabytkowym zespole parkowym, co może oznaczać konieczność poniesienia wydatków na uporządkowanie terenu.
Sidingowi mówimy nie
Konserwatorzy zabytków decydują m.in. o tym, jakie materiały zostaną użyte w trakcie remontu.
— Nie zabraniamy stosowania nowoczesnych materiałów, doprowadzenia wody, centralnego ogrzewania itp. Nie mamy również nic przeciwko wykorzystaniu obiektu w nieco innych celach niż te, w których został zbudowany. Zdajemy sobie sprawę, że tego rodzaju nieruchomość trzeba przecież jakoś utrzymać. Staramy się szukać kompromisowych rozwiązań. Na pewno jednak nie wyrazimy zgody na wyłożenie elewacji dworku czy pałacyku plastykowymi panelami (tzw. sidingiem) — tłumaczy Kazimierz Sztarbałło, inspektor wojewódzkiego oddziału służby ochrony zabytków województwa mazowieckiego.
Maria Sarnik-Konieczna twierdzi, że większość nowych właścicieli kupuje dworek lub pałac po to, aby w nim zamieszkać. Równie często organizowane są w takich obiektach pensjonaty lub hotele.
— Turystyka jest najczęstszym źródłem utrzymania dla tego rodzaju nieruchomości — opowiada Maria Sarnik-Konieczna.
Najszybciej znajdują nabywców zabytki położone w pobliżu dużych miast i z dala od zabudowań gospodarczych. Najtrudniej jest sprzedać nieruchomość otoczoną chlewniami i oborami, nawet gdy zabytek jest w dobrym stanie.
— Jest również pewna grupa obiektów, których nie możemy sprzedać, gdyż zostały do nich zgłoszone roszczenia. Pozostaną one w agencji aż do rozwiązania kwestii reprywatyzacyjnych. Tego rodzaju zabudowania najczęściej są dzierżawione — dodaje Maria Sarnik-Konieczna.
Marcin Bołtryk
BEZ ATRAKCJI: Zdaniem Kazimierza Sztarbałło, inspektora wojewódzkiego oddziału służby ochrony zabytków województwa mazowieckiego, większość atrakcyjnych zabytków przeznaczonych do sprzedania znalazła już nowych właścicieli. fot. M. Pstrągowska
ZACHĘTA: Obniżenie ceny zabytku często zachęca potencjalnych nabywców. Jednak trzeba pamiętać, że koszty remontów i utrzymania przewyższą cenę obiektu — ostrzega Maria Sarnik-Konieczna z AWRSP. fot. Małgorzata Pstrągowska