AWSA chce pokryć straty oraz inwestować

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2021-07-07 20:00

Straty spółki sięgają 4,2 mld zł, w tym ubiegłoroczna prawie 600 mln zł. Będą pokryte z przyszłych zysków. Ich osiągnięcie będzie wyzwaniem, bo firma planuje znaczące inwestycje.

Przeczytaj i dowiedz się

  • Jakie inwestycje planuje Autostrada Wielkopolska
  • Dlaczego spółka ma wysokie straty
  • Jak zamierza je pokryć

310 mln zł – tyle wynosi zysk ze sprzedaży Autostrady Wielkopolskiej (AWSA), koncesjonariusza autostrady A2 Nowy Tomyśl-Konin. Stanowi 46 proc. przychodów i jest o 59 mln zł niższy niż w 2019 r. Spadek zysku ze sprzedaży to m.in. rezultat niższego natężenia ruchu w czasie pandemii.

Pogłębiła się także strata netto koncesjonariusza. W 2020 r. wyniosła prawie 600 mln zł wobec niespełna 115 mln zł w 2019 r.

„Zarząd przedstawił zgromadzeniu akcjonariuszy propozycję pokrycia straty poniesionej przez spółkę w 2020 r. z zysków wypracowanych w kolejnych latach” – czytamy w sprawozdaniu z działalności AWSA.

Spółka zamierza pokryć straty do końca koncesji

W sumie spółka ma do pokrycia aż 4,2 mld zł strat. Wynikają m.in. z konieczności zaciągnięcia przez koncesjonariusza kredytu komercyjnego na finansowanie depozytu w Ministerstwie Finansów. AWSA musiała go opłacić, bo Komisja Europejska wydała decyzję dotyczącą odzyskania przez skarb państwa od spółki 895 mln zł pomocy publicznej uznanej za niedozwoloną. Przed laty poznańska firma otrzymywała od skarbu państwa dopłaty, rekompensaty za bezpłatne przejazdy przewoźników ciężarowych mających państwowe winiety. Koncesjonariusz przegrał proces przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ale odwołał się od wyroku.

Na wynik poznańskiej firmy wpływ mają więc m.in. koszty odsetek szacowanych w ubiegłorocznym sprawozdaniu na niespełna 520 mln zł i nadwyżka ujemnych różnic kursowych nad dodatnimi sięgająca prawie 460 mln zł.

– Osiągniecie zysku i pokrycie strat z lat ubiegłych jest uzależnione od wielu czynników, szczególnie od natężenia ruchu na autostradzie wpływającego na poziom przychodów. Dodatkowe czynniki to kurs euro, wysokość stóp procentowych wpływająca na koszty obsługi finansowania, program ciężkiego utrzymania autostrady oraz końcowe rozstrzygnięcie sporu w sprawie domniemanych dopłat oraz innych spraw będących przedmiotem rozmów ze stroną publiczną. Intencją władz spółki jest pokrycie wszystkich strat do końca trwania okresu koncesji – zapewnia Anna Ciamciak, rzecznik AWSA.

Upływa on w 2037 r.

Czasochłonne przygotowania:
Czasochłonne przygotowania:
AWSA, przygotowując się do budowy trzeciego pasa na odcinku Poznań Zachód-Poznań Krzesiny, musiała wykonać czasochłonną ocenę oddziaływania na środowisko. Nic dziwnego, że do dobudowy pasa na kolejnym odcinku przygotowuje się zawczasu.
Bartek Sadowski/Bloomberg

Trzypasmowa obwodnica Poznania

Osiągnięcie przez AWSA w szybkim terminie zysku netto jest wyzwaniem także dlatego, że spółkę czeka sporo inwestycji. Niedawno sfinalizowała dobudowę trzeciego pasa na bezpłatnym odcinku obwodnicy Poznania: Poznań Zachód-Poznań Krzesiny, który kosztował 202 mln zł. Teraz firmę czekają kolejne znaczące inwestycje, np. w trzeci pas na odcinku Poznań-Krzesiny-Poznań Wschód.

– Dotychczasowe analizy wskazują, że poziom swobody ruchu, który obliguje spółkę do rozbudowy autostrady o trzeci pas, nie został osiągnięty. Niemniej wyprzedzająco przystąpiliśmy do prac projektowych, aby móc sprawnie zrealizować inwestycję, kiedy zostanie przekroczony. Obecnie nie dysponujemy jeszcze szczegółowym kosztorysem – dodaje Anna Ciamciak.

Z not do ubiegłorocznego sprawozdania finansowego AWSA wynika, że poziom swobody ruchu, wymagający dobudowy trzeciego pasa na odcinku Poznań Krzesiny-Poznań Wschód, zostanie osiągnięty w latach 2023-24. Spółka planuje także prace remontowe na innych odcinkach trasy.

„Przewiduje się w latach 2021-23, w uzgodnieniu z akcjonariuszami, poniesienie nakładów na remont nawierzchni na sekcji III Nowy Tomyśl – Poznań Zachód” – czytamy w nocie do sprawozdania.

Na tej trasie planowany jest remont 48-kilometrowego odcinka.

– Poznań i powiat poznański jest jednym z najmocniej zmotoryzowanych w kraju, stąd nacisk na drogi dobrej jakości. Mieszkańcy województwa często korzystają z dróg alternatywnych, zwłaszcza do płatnych odcinków autostrady A2, ale m.in. z powodu przedłużającej się modernizacji linii kolejowej, osoby podróżujące na dalekie odległości chętniej jeżdżą autostradą, co skutkuje koniecznością inwestycji – twierdzi Michał Beim, ekspert Instytutu Sobieskiego.

W ciąg autostrady wpinane są także od kilku lat nowe odcinki państwowych dróg ekspresowych, co generuje nowe potoki ruchu powodujące konieczność remontów czy rozbudowy trasy.