Nowy projekt prasowy Inforu PL i Springera ruszy w październiku
Wczoraj obie spółki poinformowały
o połączeniu "Dziennika"
i "Gazety Prawnej". Więcej do powiedzenia ma mieć właściciel drugiego tytułu.
Plany są ambitne.
— Badamy właśnie prototypy nowej gazety. Planujemy sprzedawać ponad 100 tys. egzemplarzy dziennie i podwoić przychody z reklamy, jakie dotąd osiągała "Gazeta Prawna". Do tego przejmujemy portal Dziennik.pl z 1,1 mln realnych użytkowników, co da nam duży skok w zestawieniach największych serwisów — wylicza w rozmowie z "PB" Ryszard Pieńkowski, właściciel Inforu PL.
Rozważa mutację nowej gazety. Inna trafiałaby do prenumeratorów, a inna do kiosków.
— Nie da się ukryć, że profilowo otrzemy się o "Rzeczpospolitą". "Dziennik" to moja ulubiona, świetna lektura, choć nie wszystko jest tam idealne. Jednak ponadroczna współpraca przy wspólnej prenumeracie dała mi pewność, że ten alians ma sens —ocenia właściciel Inforu PL.
Kto kogo
"Zgodnie z planowaną tran- sakcją Axel Springer Polska (ASP) obejmie 49 proc. udziałów w spółce Infor Biznes, do której wniesie swój drukowany tytuł —»Dziennik Polska Europa Świat« — oraz serwis internetowy Dziennik.pl" — głosi informacja opublikowana przez obie spółki. Jednak Ryszard Pieńkowski przekonuje, że niekoniecznie to ASP wchodzi w nowy biznes. To raczej on zaczyna budować duży projekt.
— To ja będę miał 51 proc. udziałów w nowym projekcie, a więc także decydujący wpływ na losy tej spółki — zaznacza Ryszard Pieńkowski.
I deklaruje, że nie ma mowy, żeby Infor Biznes został przejęty przez Axel Springer.
— Rozmawiałem wcześniej z wieloma wydawcami i rozmowy kończyły się fiaskiem, bo to oni chcieli dominować. Wydawca "Dziennika" utemperował swój apetyt i zgodził się na pakiet mniejszościowy, choć to nie były łatwe negocjacje — podkreśla właściciel "Gazety Prawnej".
Zbigniew Benbenek, kontrolujący Zjednoczone Przedsiębiorstwa Rozrywkowe, negocjujący właśnie zakup udziałów w Presspublice wydającej m.in. "Rzeczpospolitą", jest zaskoczony takim obrotem sprawy.
— To ciekawe, że Niemcy zgodzili się na przejęcie 49 proc. Przecież jeśli inwestują, to chcą mieć pełnię władzy. Są dwie możliwości: albo będą dążyć do przejęcia kolejnych udziałów, albo jest to eleganckie zamknięcie "Dziennika", by nie wpisywać tego projektu jako stratę finansową i porażkę wizerunkową — ocenia Zbigniew Benbenek.
Tytuł, portal i gotówka
Akcje Springera na giełdzie we Frankfurcie drożały wczoraj o ponad 3 proc. Nieoficjalnie mówi się, że ASP —oprócz portalu internetowego i tytułu prasowego — zgodził się zapłacić Inforowi około 10 mln EUR.
— O tych pieniądzach nie chcę rozmawiać — ucina Ryszard Pieńkowski.
Dla rynku samo porozumienie nie jest zaskoczeniem, bardziej jego kształt.
— Rozumiem, że to plan B wobec fiaska "projektu »Rzeczpospolita«". W ten sposób Axel będzie dokładał przynajmniej o połowę mniej niż dotychczas. Ale to słabszy plan, choć też jedyna szansa dla "Dziennika". Ograniczenie kosztów to tylko jeden z elementów układanki. A co z czytelnikami? Będzie o nich trudno, bo "Rzepa" ma mocną pozycję — uważa Jakub Bierzyński, prezes Omnicom Media Group w Polsce.
Dziennikarze obu redakcji informację o połączeniu przyjęli odmiennie. Na pracownikach "Gazety Prawnej" nie zrobiła ona zbyt wielkiego wrażenia.
— Szczegółów jest mało, ale to my mamy 51 procent i stabilną sprzedaż. I tu jesteśmy mocniejsi — ocenia jeden z nich.
W "Dzienniku" nastroje minorowe. Z posady zrezygnował Robert Krasowski, który jeszcze kilkanaście dni temu zapewniał załogę, że "Dziennik" ma się nieźle, a pogłoski o aliansie z Inforem to bezpodstawne plotki. Ryszard Pieńkowski zapewnia, że gdy tylko Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgodzi się na transakcję (ma na to 2 miesiące), to cała załoga "Dziennika" na dotychczasowych warunkach trafi pod skrzydła Inforu Biznes. Na szefa nowego projektu wytypowany został Michał Kobosko, obecny naczelny "Newsweeka".
Okiem EKSPERTA
Rafał Oracz, dyrektor generalny CR Media Consulting
"Gazeta Prawna" od strony biznesowej jest silniejsza w tej parze i to na niej, jeśli już, warto budować nową jakość. Jednak na pierwszy rzut oka taki mix wygląda na niezły misz-masz. Będzie trudno zawalczyć rynek, nieprzypadkowo "Prawna" nie może wyjść poza niszę, a "Dziennik" jest wiecznie pod kreską. Może jednak, wbrew deklaracjom, to Axel chce przejąć Infor i w ten sposób robi pierwszy krok? Przecież gdyby Ryszard Pieńkowski chciał mieć ekipę "Dziennika", mógłby ją z łatwością pozyskać bez fuzji. Choć z drugiej strony informacja, że wziął także sporą gotówkę w rozliczeniu, pokazuje, że nie jest idealistą, lecz realistą i na zimno ocenia sytuację "keszując" przy okazji część swojego biznesu.
Karol
Jedliński