IDG zarejestrował w Polsce prawie wszystkie możliwe kombinacje słów „komputer” i „świat”. Zapomniał o jednej. I to się zemściło.
Koncern IDG wydaje 300 czasopism w 80 krajach świata, a w Polsce m.in. magazyny komputerowe „Computerworld” i „PC World Komputer”. Te dwa tytuły, a dodatkowo marka „Świat Komputerów” i inne podobne, są zarejestrowane w polskim Urzędzie Patentowym (UP) jako znaki towarowe dla gazet i czasopism. Nic dziwnego, że koncern zaprotestował, kiedy urząd udzielił rejestracji na znak „Komputer Świat” konkurencyjnemu wydawnictwu Axel Springer. Springer jednak dokonał rejestracji nie w klasie publikacji, gazet i czasopism, lecz w klasie usług reklamowania towarów. W ten sposób zabezpieczył się przed zarzutem, że ubiega się o podobną markę dla tych samych co IDG towarów. W efekcie UP oddalił sprzeciw IDG wobec rejestracji „Komputer Świat”. Tę decyzję IDG zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie.
— Reklama i publikacje wydają się innymi rodzajami działalności. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z usługą, w drugim — z towarem. Są one jednak tak ściśle powiązane funkcjonalnie, że wyspecjalizowani odbiorcy towarów i usług komputerowych mogą zostać wprowadzeni w błąd. Marka Springera w ogóle nie powinna była zostać zarejestrowana — twierdził na wczorajszej rozprawie Bartosz Krakowiak, rzecznik patentowy IDG.
Według Axel Springer, sporna marka jest zupełnie nie podobna do anglojęzycznych tytułów IDG. Zatem UP rejestrując ją nie złamał prawa. To samo stwierdził sąd, oddalając skargę holdingu.
— Decyzja UP ma kilka uchybień, ale nie są one na tyle poważne, aby ją uchylić. Znaki są wprawdzie podobne, ale IDG nie udowodnił, że mogą wprowadzać odbiorcę w błąd co do ich właściciela — stwierdziła sędzia Izabela Głowacka-Klimas.
Wyrok nie jest prawomocny. Bartosz Krakowiak nie wie jeszcze, czy będzie go skarżył do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
— Poczekam na pisemne uzasadnienie. Z ustnego wynikało, że kasacja może mieć sens — zapowiada.