Azja pogrąża się w spadkach

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 20-01-2011, 10:00

Po osiągnięciu we środę kolejnego dwuipółletniego maksimum rynki dalekowschodnie weszły w korektę, do czego przyczyniły się sygnały, ze inflacja w Chinach nie spowalnia.

Nikkei 225 zniżkował o 1,2 proc., Hang Seng stracił 1,7 proc., a Shanghai Composite osunął się o 2,9 proc.

Świetne dane z gospodarki Państwa Środka wzmogły spekulacje, że Ludowy Bank Chin zaostrzy polityką pieniężną. Wzrost gospodarczy w zeszłym roku przyspieszył do 9,8 proc., a inflacja producentów wzrosła w grudniu do 5,3 proc., bardziej, niż wynikało z prognoz ekonomistów.

- Te dane nie są przesadnie niepokojące, ale nadal silny wzrost gospodarczy przy znacznej presji inflacyjnej to scenariusz zgodny z dalszym zacieśnieniem polityki pieniężnej –powiedział Shane Oliver, szef strategii inwestycyjnej w AMP Capital.

Innego zdania był Liu Li-Gang, ekonomista Australia & New Zealand Banking Group.

- Jeśli gospodarka nadal będzie rosnąć w tym tempie, to inflacja pozostanie alarmująco wysoka – komentował.

Wczoraj na giełdzie nowojorskiej doszło do wyraźnego pogorszenia nastrojów. Inwestorzy do sprzedaży akcji wykorzystali świetne dane z sektora budowlanego. Spadki dodatkowo pogłębiły słabe wyniki Wells Fargo.

Po około 2 proc. traciły akcje BHP Billiton, Rio Tinto oraz Jiangxi Copper po tym, jak ceny miedzi spadły do poziomów najniższych od blisko dwóch tygodni. Indeks sześciu metali notowanych we Londynie zniżkował o 1,3 proc., najbardziej od dwóch miesięcy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MWIE, Bloomberg

Polecane