Po dramatycznej przecenie amerykańskich akcji w piątek, w poniedziałek spodziewano się ostrych spadków na giełdach azjatyckich. Inwestorzy tracili niemal na wszystkich parkietach. Wyjątkiem okazał się ten tokijski, największy z nich, gdzie indeksom pomogły notowania banków.
Wskaźnik Nikkei nawet nie drgnął. Mocno spadały akcje eksporterów, którzy obawiają się, że przecena na giełdach w USA doprowadzi do pogorszenia nastrojów amerykańskich konsumentów, co z kolei przełoży się na słabszy import. Tracili udziałowcy Sony i NEC, które w tym tygodniu publikują dane finansowe.
Na szczęście wzrosły kursy banków, bo szef Banku Japonii potwierdził, że sytuacja gospodarki „prawie się ustabilizowała”.
W pozostałej części Azji spadki były mocne, a w Korei nawet bardzo pokaźne. Inwestorzy w Seulu najbardziej boją się o popyt w USA.
ONO