Azja: wiadomości z USA popsuły nastroje na giełdach

16-01-2003, 08:54

Na giełdzie w Tokio panowały w czwartek mieszane nastroje. Indeks Niikei zakończył notowania niewielką zniżką, po raz pierwszy od dwóch sesji. Topix, głównie dzięki popytowi na akcje banków, kończył sesję trzecim wzrostem z rzędu. W Seulu sesja zaczęła się od spadku. Popyt na akcje Samsunga spowodował jednak, że notowania zakończyły się niewielkim wzrostem.

Największym popytem inwestorów cieszyły się akcje banków. Szczególnie duża wymiana miała miejsce na papierach Sumitomo Mitsui Financial. Goldman Sachs kupił obligacje zamienne spółki za ponad 150 mld JPY z dwuletnim terminem konwersji. W górę poszła cena innych przedstawicieli branży: UFJ Holdings, Mitsubishi Tokyo Financial Group i Mizuho Holdings.

Po stronie spadków znalazły się w czwartek papiery eksporterów. Powodem były nie najlepsze wiadomości z USA, największy w tym roku spadek S&P 500 i pesymistyczna ocena kondycji gospodarki zawarta w ‘beżowej księdze’ Fed. Taniały również akcje spółek z branży komputerowej. Inwestorzy obawiają się, że niedobre wyniki podane w czwartek przez IBM, Microsoft i Sun Microsystems mogą wywołać większą przecenę papierów spółek branży. W dół poszła cena akcji m.in. TDK, Tokyo Electron i Nikon. Spadła cena papierów Softbanku, jednego z większych akcjonariuszy amerykańskiego portalu Yahoo!. Ten ostatni przedstawił w środę po sesji wyniki, które rozczarowały inwestorów.

Na giełdzie koreańskiej panowały dość kiepskie nastroje. Samsung poinformował o czterokrotnym wzroście zysku w czwartym kwartale, uzyskanym głównie dzięki rosnącej sprzedaży komórek. Choć był on mniejszy niż oczekiwano akcje spółki zyskały na zamknięciu prawie 2 proc. wartości.

MD

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Azja: wiadomości z USA popsuły nastroje na giełdach