Azjaci zdominowali polski rynek nowych aut

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2022-08-02 20:00

W lipcu 2022 r. - i w pierwszych siedmiu miesiącach roku - zarejestrowano mniej nowych samochodów osobowych niż przed rokiem. W obu przypadkach spadek jest dwucyfrowy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • ile nowych aut osobowych zarejestrowano między styczniem a końcem lipca 2022 r. w Polsce
  • co mówią najnowsze prognozy na cały 2022 r.
  • jak, poza niską podażą, problem zaczyna negatywnie odbijać się na sprzedaży nowych samochodów
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W lipcu tego roku zarejestrowano w Polsce niewiele ponad 34,7 tys. nowych osobówek. To o o ponad 12,3 proc. mniej niż w czerwcu oraz o blisko 11 proc. mniej niż w lipcu 2021 r. Od początku stycznia do końca lipca 2022 r. urzędy komunikacji wydały nieco ponad 247,1 tys. kompletów tablic rejestracyjnych do nowych aut, rok wcześniej było ich o 12,1 proc. więcej.

– Szykuje nam się naprawdę słaby rok. Obecnie skorygowaliśmy prognozy. Licząc na ożywienie sprzedaży pod koniec roku zakładamy, że w dwanaście miesięcy tego roku zarejestrowanych zostanie w Polsce 430 tys. nowych osobówek. Oznaczało by to, że rynek skurczy się [r/r - przyp. red] o ok. 4 proc. Sytuacja jednak dawno nie była tak niepewna. Dostępność aut jest cały czas mocno ograniczona, a terminy realizacji zamówień wydłużone. Do głosu dochodzą też inne negatywne zjawiska, a to kiepski prognostyk na kolejny rok - mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.

Równia pochyła

Lipiec jest już 13. miesiącem z rzędu ze spadkiem liczby rejestracji nowych aut r/r. Na horyzoncie co prawa widać szansę na poprawę po stronie podaży, niestety towarzyszą jej obawy o popyt. Przyczyny kurczącej się liczby rejestracji są od wielu miesięcy te same. Główny to ograniczona podaż aut, będąca efektem problemów związanych z dostępnością niektórych komponentów, w tym mikroprocesorów. Ostatnio to również wysoki poziom inflacji ograniczający zasobność portfeli Polaków, rosnące stopy procentowe, przekładające się na wysoki poziom rat leasingu, wynajmu czy kredytu, a także rosnące ceny.

– Każdy z wymienionych czynników odgrywa inną rolę w procesie zakupu. Wydaje się, że dziś największym problemem jest ograniczona podaż, jednak rola szeroko rozumianych czynników finansowych będzie rosła i może się okazać, że już wkrótce, mimo zapowiadanej poprawy w dostawach aut na nasz rynek, sprzedaż wcale nie będzie się zwiększać - zauważa Wojciech Drzewiecki.

Tylko trzy marki z pierwszej dziesiątki polskiego rynku odnotowały w tym roku wzrost liczby rejestracji - największy, o blisko 11,4 proc - Hyundai. Jak dotąd zarejestrowano u nas w tym roku ponad 20,6 tys. aut koreańskiej marki. Reszta czołówki kończy 7. miesiąc roku pod kreską. Największy spadek zanotował wicelider polskiego rynku - Skoda. Polacy zarejestrowali niespełna 22 tys. samochodów tej marki, a to ponad 32 proc. mniej niż rok temu.

Lider absolutny

– Kluczem do sukcesu jest dostępność samochodów. A w tej dyscyplinie bezkonkurencyjna jest Toyota. W siedem miesięcy tego roku zarejestrowano co prawda niespełna 6 proc. mniej samochodów osobowych tej marki niż przed rokiem, ale liczba ponad 43,8 tys. wydanych osobówek robi wrażenie. To blisko dwa razy więcej niż druga na polskim rynku Skoda. Tak dużej przewagi lidera nad konkurencją nie notowano w historii pomiarów tego rynku. Udział tej marki w naszym rynku to rekordowe 17,7 proc. Z tego powodu pierwsze miejsce Toyoty pozostanie w tym roku nie zagrożone - mówi Wojciech Drzewiecki.

Do roszad w statystykach może jednak dojść. Zagrożona jest przede wszystkim pozycja Skody. Czeski wicelider wyprzedza trzecią na naszym rynku markę Kia już tylko o 1,3 tys. aut.

– Zważywszy na sytuację to niewiele i wszystko wskazuje na to, że 2022 r. KIA zakończy ze srebrnym medalem. Koreańczycy jako jedni z niewielu poprawiają w tym roku wyniki i wydają się mieć znacznie mniejsze kłopoty z dostępnością aut niż europejska konkurencja - tłumaczy Wojciech Drzewiecki.

Zagrożone jest również czwarte miejsce Volkswagena. W tym roku zarejestrowano 18,7 tys. aut tej marki (-20,1 proc. r/r), a to tylko nieco ponad 1,6 tys. aut więcej niż nabierający prędkości Hyundai.

– Wiele wskazuje na to, że pierwszą piątkę najczęściej rejestrowanych w Polsce aut zdominują w tym roku marki azjatyckie - mówi Wojciech Drzewiecki.

Niezmiennie siłą napędową naszego rynku są firmy. Miedzy styczniem a końcem lipca odpowiadały za ponad 70 proc. rejestracji nowych osobówek.

Najchętniej rejestrowanymi modelami w Polsce w 2022 r. są jak dotąd: Toyota corolla (12,5 tys), Kia sportage (7,2 tys) i Toyota yaris (7 tys.).