ISB: Bezrobocie spadło w maju, ale tylko sezonowo – analitycy

opublikowano: 2003-06-12 19:28

Bezrobocia utrzymuje się w polskiej gospodarce na wysokim poziomie, odnotowując jedynie sezonowe spadki. Ekonomiści ankietowani przez agencję ISB spodziewają się spadku bezrobocia w maju do nawet 17,9% z 18,4% w kwietniu, zaznaczają jednak, że w najbliższych miesiącach nie można oczekiwać trwałej poprawy na rynku pracy.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikuje dane o majowym poziomie rejestrowanego bezrobocia w drugiej połowie czerwca.

Wciąż wysokie jest też bezrobocie liczone na podstawie Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL), które wyniosło w pierwszym kwartale 2003 roku 20,5% wobec 19,7% w czwartym kwartale 2002 roku.

Oznacza to, że aktywność zawodowa Polaków spada (czyli suma tych, którzy mają pracę i tych, którzy jej szukają), a rośnie bierność (czyli suma tych, którzy nie mają pracy i jej nie szukają). Zmniejsza się więc tzw. gotowość do pracy, co zwiększa obciążenia grupy pracujących. Niespełna połowa Polaków w wieku produkcyjnym pracuje. Ogółem 7,7 mln osób utrzymuje resztę polskiego społeczeństwa.

„Jest miejsce na kolejny spadek poziomu bezrobocia do 18,1% w maju i jeszcze jeden w czerwcu. Potem już powrót do ok. 18,1% i dalej wzrost” – powiedział Marcin Mróz, ekonomista Societe-Generale.

Brak zmian na rynku pracy to wynik neutralizowania się dobrej w sumie sytuacji w przemyśle i zlej w sektorze usług i budownictwa.

„Wciąż mamy wyraźne rozwarstwienie sektorowe, jeśli chodzi o popyt na pracę. W sektorze przemysłowym, który odnosi korzyści z popytu zagranicznego, dochodzi albo do stabilizacji popytu na pracę lub nawet delikatnego wzrostu. Jednak w sektorach, takich jak usługi, czy budownictwo, nakierowanych na rynek krajowy, popyt na pracę nie jest najmocniejszy. Mamy tutaj albo dalsze zwolnienia, albo brak zmian” – dodał Mróz.

Ostatecznie spadek bezrobocia jest więc wynikiem sezonowości.

Karolina Słowikowska