Babiš zainwestuje w Polsce

opublikowano: 28-06-2017, 22:00

Petrochemia-Blachownia może trafić w ręce Andreja Babiša, multimilionera i — zapewne — przyszłego premiera Czech.

Petrochemia-Blachownia to petrochemiczna firma z Kędzie-rzyna-Koźla, która zajmuje się głównie przerobem benzolu koksowniczego, produkcją benzenu i toluenu oraz innych chemikaliów. Zakład powstał po wojnie na bazie dawniej niemieckiej fabryki produkującej benzynę syntetyczną. W latach 90. trafił do Ciechu.

CZESKI MILIONER W KĘDZIERZYNIE-KOŹLU:
CZESKI MILIONER W KĘDZIERZYNIE-KOŹLU:
Andrej Babiš, przedsiębiorca, multimilioner i polityk, wkrótce zapewne szef czeskiego rządu i — pośrednio — właściciel Petrochemii-Blachowni.
FOT. BLOOMBERG

Ten jednak ponad dekadę temu odsprzedał Petrochemię-Blachownię spółce BorsodChem z Węgier (notowanej wtedy na warszawskiej giełdzie). Kilka lat później kontrolę na będącym w coraz gorszej kondycji finansowej przedsiębiorstwem przejął koncern Wanhua Industrial Group z Chin, który w ten sposób chciał zdobyć przyczółek w Europie Środkowej. Najwyraźniej jednak polska firma nie pasowała Chińczykom do biznesowej koncepcji, bo zdecydowali się wystawić ją na sprzedaż.

Chęć przejęcia Petrochemii- Blachowni wyraziła wtedy firma Deza. To spółka córka czeskiego koncernu Agrofert, którego twórcą jest Andrej Babiš. Jeszcze całkiem niedawno chemiczno-agrarny holding należał w całości do biznesmena, jednego z najbogatszych obywateli Czech, z pochodzenia Słowaka, któregomajątek szacuje się na 3,4 mld USD.

Kiedy jednak rozpoczął karierę polityczną i jako przywódca ugrupowania ANO został czeskim wicepremierem oraz ministrem finansów, oddał Agrofert pod zarządzanie funduszowi powierniczemu. Multimilioner kilka tygodni temu stracił rządowe funkcje, jednak jesienią w Czechach mają się odbyć wybory parlamentarne, a ANO jest liderem sondaży. Wiele wskazuje więc na to, że Andrej Babiš zostanie wkrótce premierem.

O tym, że Deza chce przejąć polską firmę, poinformował właśnie na swojej stronie Úřad pro ochranu hospodářské soutěže (ÚOHS), czyli czeski odpowiednik naszego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. ÚOHS chce ocenić, czy przejęcie przez czeską firmę produkującą już benzol i inne chemikalia kolejnego zakładu z tego segmentu nie zakłóci równowagi na rynku. Decyzji w tej sprawie można się spodziewać w najbliższych dniach.

— Wiemy oczywiście, że toczą się rozmowy na temat sprzedaży naszej spółki czeskiej firmie Deza, jednak to wszystko, co mogę w tej chwili powiedzieć — mówi Dariusz Balicki, członek zarządu i dyrektor finansowy Petrochemii- Blachowni. — Nasza firma do czasu zakończenia akwizycji nie będzie komentować tej sprawy — ucina Jaroslav Obermajer, rzecznik prasowy Dezy.

Agrofert

Firma Deza powstała w 1892 r., a od 1999 r. jest jedną z ponad 250 spółek należących do chemiczno-agrarnego holdingu Agrofert, trzeciej co do wielkości czeskiej grupy kapitałowej. Koncern jest właścicielem ponad 100 tys. hektarów użytków rolnych (1,3 proc. powierzchni Czech) i dziesiątków fabryk w Czechach, Niemczech, na Słowacji i Węgrzech. Zatrudnia ponad 33 tys. pracowników. W 2017 r. skonsolidowane przychody Agrofertu wyniosły 155,3 mld CZK (25 mld zł), a zysk netto 7,79 mld CZK (1,3 mld zł).

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane