Bądź jak Warren Buffett: znajdź swój krąg kompetencji

opublikowano: 18-09-2020, 17:33

Nie ma znaczenia, w ilu rzeczach jesteś przeciętny lub słaby. Mistrzostwo w jednej dziedzinie zrównoważy tysiąc słabości i zapewni ci sukces – przekonuje mędrzec z Omaha. Miliardy na jego koncie dowodzą, że wie, co mówi.

Melvin Reich prowadził przez lata w Nowym Jorku mały zakład specjalizujący się tylko w dziurkach do guzików. „Robimy dziurki, dziurki i dziurki. Jestem wyspecjalizowany jak lekarz. Ten od gardła nie wyleczy oczu. Ja specjalizuję się w dziurkach do guzików” – reklamował swoje usługi krawiec. Zapytany, czy wykonuje również suwaki, odparł bliski wściekłości: „Suwaki są kompletnie inną dziedzinę. Nie ta bajka. Człowiek nie może robić wszystkiego”. Do kogo byście poszli, gdybyście potrzebowali nowej dziurki do guzika w jesiennym płaszczu?Podejście Melvina Reicha stoi w całkowitej opozycji do współczesnych standardów. Literatura z dziedziny biznesu, rozwoju osobistego i psychologii popularnej jest jednym wielkim hymnem na cześć elastyczności. Płynący z niej przekaz brzmi: bądź ciągle gotowy do zmiany, otwarty na nowe możliwości, nieustannie poszerzaj swoje kompetencje. Konsekwencja, upór, stałość są już passé. Pielęgnowanie takich cnót to prosta droga do zawodowej porażki. O profesjonalizmie świadczą zdolności adaptacyjne. Nad głową każdego, kto aspiruje do bycia człowiekiem sukcesu, ciąży wymóg wszechstronności — albo się przekwalifikujesz, albo zginiesz.Problem w tym, że ten pogląd nie uwzględnia najnowszych odkryć nauki, choćby zasady 10 tys. godzin spopularyzowanej przez kanadyjskiego publicystę Malcolma Gladwella. Zakłada ona, że w dążeniu do doskonałości nie ma dróg na skróty. Jak mówi Debbie Millman, amerykańska projektantka: „Musimy liczyć się z tym, że wszystko, co cenne, wymaga wiele czasu”. Wrodzone predyspozycje, talenty, inteligencja to za mało. Nie uzyskamy biegłości w żadnej dziedzinie: kodowaniu, zarządzanie ludźmi czy grze w szachy bez intensywnej, systematycznej i wytrwałej pracy. Aby się wyspecjalizować w pewnym wąskim obszarze, potrzeba — według uczonych — co najmniej 10 tys. godzin wypełnionego ogromnym wysiłkiem, ciągłym szlifowaniem umiejętności i korygowaniem błędów. Jeśli wczoraj robiliśmy dziurki do guzików, dziś zajmujemy się programowaniem, a jutro spróbujemy swoich sił w marketingu lub PR, zapewne nic znaczącego w swojej karierze nie osiągniemy i na emeryturę przejdziemy z opinią wiecznych amatorów, miernot i partaczy. – Poznaj swój krąg kompetencji i w nim pozostań. Jego wielkość nie jest istotna. Bardzo ważne jest natomiast, żebyś wiedział, gdzie przebiega wyznaczająca go linia – radzi Warren Buffett, inwestor giełdowy.

Gdy w połowie lat 90. zaczęła rosnąć bańka spekulacyjna na dotcomach, zdecydował się nie płynąć z falą. Miał nikłe pojęcie o internecie, półprzewodnikach — i otwarcie to przyznawał. Zawsze przyświecała mu zasada trzymania się z dala od papierów spółek, na których działalności się nie zna – to postępowanie przyniosło Amerykaninowi nie tylko majątek wart ponad 80 mld USD, lecz także zaszczytne miano „mędrca z Omaha”.Nie wychodzić poza krąg kompetencji to połowa sukcesu. Równie ważne jest nieposzerzanie tego obszaru. W książce „Sztuka dobrego życia” przestrzega przed tym Rolf Dobelli, szwajcarski pisarz i przedsiębiorca. Jego zdaniem biegłości w jednej dziedzinie nie da się przenieść na inną. Autor nie ma wątpliwości, że arcymistrz szachowy nie stanie się z automatu dobrym strategiem w życiu biznesowym, a chirurg kardiolog wcale nie musi być skutecznym dyrektorem szpitala. Powinniśmy więc odrzucać wszystkie propozycje, które wiążą się z koniecznością szybkiego zdobycia nowych kompetencji. Łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Zarówno specjalizujący się w dziurkach do guzików Melvin Reich, jak też giełdowy geniusz Warren Buffett sami mogą decydować o swoim biznesie, karierze. Tymczasem my mamy nad sobą szefów, którzy wymagają od nas elastyczności, wszechstronności, skakania z jednego zawodowego kwiatka na drugi. Co z tego, że Nowak zna się tylko na księgowości? Menedżer każe mu robić prezentacje na dużych konferencjach IT. Co z tego, że Kowalski lubi pracować w terenie i z ludźmi, skoro i tak trafia za biurko. Spójrzmy prawdzie w oczy: jeszcze nie raz zostaniemy zmuszeni do robienia rzeczy wykraczających poza nasze wykształcenie, umiejętności czy temperament. Mądrość polega na tym, by do swojego kręgu kompetencji wrócić natychmiast, gdy to tylko będzie możliwe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane