Bądź w sieci i daj się znaleźć

  • Dorota Czerwińska
opublikowano: 03-11-2014, 00:00

Portale społecznościowe: Gdzie dobrze bywać w sieci? Jakie informacje udostępniać wszystkim, a które lepiej zachować dla małej grupy znajomych?

Czy się to komuś podoba, czy nie, budowanie profesjonalnego wizerunku w sieci ma dzisiaj duże znaczenie dla kariery zawodowej. Dzięki obecności w mediach społecznościowych buduje się sieć kontaktów, ale także staje się widocznym dla rekruterów i headhunterów. Nawet jeśli ktoś dotąd kontestował portale społecznościowe, nie ma wyjścia — trzeba na nich być. Przynajmniej na niektórych.

Jeszcze dwa lata temu wielu menedżerom pomagaliśmy zakładać profile w mediach społecznościowych. Dziś brak takiego profilu menedżera to rzadkość, ale niestety wciąż popełniają błędy — mówi Karolina Szymanek z firmy doradczej Lee Hecht Harrison/DBM.
Zobacz więcej

PROFIL MENEDŻERA:

Jeszcze dwa lata temu wielu menedżerom pomagaliśmy zakładać profile w mediach społecznościowych. Dziś brak takiego profilu menedżera to rzadkość, ale niestety wciąż popełniają błędy — mówi Karolina Szymanek z firmy doradczej Lee Hecht Harrison/DBM. [FOT. ARC]

— Jeszcze dwa lata temu wielu menedżerom pomagaliśmy zakładać profile w mediach społecznościowych. Dziś brak takiego profilu menedżera to rzadkość, ale niestety, wciąż popełniają błędy — mówi Karolina Szymanek z firmy doradczej Lee Hecht Harrison/DBM.

Jak na dłoni

W badaniu firmy Adecco aż 60 proc. przedstawicieli firm rekrutacyjnych przyznało, że korzystanie z social media w działaniach rekrutacyjnych jest obowiązkowe lub rekomendowane. Najrzadziej z mediów społecznościowych przy szukaniu pracowników korzystają osoby odpowiedzialne za rekrutacje w przemyśle i usługach (28,6 proc.). W branżach teleinformatycznej i spożywczej odsetek ten wynosi zaś odpowiednio 54,5 proc. i 31,3 proc.

— To, co się dzieje w sferze social media, nie jest jakimś wirtualnym, oderwanym od rzeczywistości światem. Dla coraz większej grupy uczestników rynku pracy Facebook, LinkedIn czy Twitter to tak samo istotna część rzeczywistości jak każda inna. Media społecznościowe są skarbnicą wiedzy o kandydatach i najszybciej się rozwijającym kanałem dotarcia do nich — uważa Michał Gołgowski z Adecco Poland.

Rekruterzy używają mediów społecznościowych do publikowania ofert pracy i do pozyskiwania tzw. kandydatów pasywnych, czyli tych, którzy mają zatrudnienie i akurat nie szukają pracy.

W dalszej kolejności uczestnicy badania Adecco wskazywali przyjmowanie ofert kandydatów, promowanie pracodawcy, weryfikowanie informacji zawartych w CV. Za najbardziej przydatny w rekrutacji uznali LinkedIn.

— Drugim portalem, na którym warto być, jest GoldenLine. Facebook należy traktować raczej rozrywkowo, towarzysko zadbać o ustawienia prywatności, bo informacje tam zawarte mogą bardziej zaszkodzić, niż przyczynić się do znalezienia pracy — mówi Karolina Szymanek.

Dotrzeć do pasywnych

Jak zadbać o swój wizerunek np. LinkedIn? Czy uzupełnienie profilu wystarczy? — Żeby zostać znalezionym — tak. Ale to nie ma nic wspólnego z budowaniem wizerunku — twierdzi Karolina Szymanek.

Radzi, żeby nie traktować też społecznościowego profilu jak CV. Zbyt wiele szczegółów może zniechęcić do czytania. Ale zbyt ubogi profil nie pozwala rekruterowi na dopasowanie potencjalnego kandydata do wymagań rekrutacji. Z badania Adecco wynika, że największą wagę rekruterzy, przeglądając profil, przykładają do doświadczenia zawodowego.

Powinny to być firmy, w których ktoś pracował, stanowiska, najważniejsze obowiązki, znajomość języków obcych, ukończone studia, zdobyte nagrody, certyfikaty, dodatkowe umiejętności i kompetencje.

— Zdarza się, że w profilu brak nazwiska w nagłówku, co budzi wątpliwość co do wiarygodności kandydata i wyklucza go z kontaktów z headhunterami. Radzę też zamieszczać zdjęcie profilowe, które ociepli wizerunek i pozwoli się odróżnić od osób, które nazywają się tak samo. Oczywiście w portalach biznesowych nie umieszcza się zdjęć z wydarzeń towarzyskich, wakacji czy z ulubionym zwierzątkiem. Pierwsze wrażenie liczy się również w sieci — zauważa Karolina Szymanek.

Sieć znajomych

Zdaniem Michała Gołgowskiego ważne jest także to, jaki obraz osobowościowy wyłania się z profilu, jakie treści zamieszcza w nim kandydat i jego znajomi. Rekruterzy i headhunterzy analizują powiązania zawodowe kandydatów. Sprawdzają referencje od znajomych. Obserwują też udział w dyskusjach, dlatego warto się zaprezentować jako ekspert.

Warto świadomie budować siatkę znajomych, bo to też pełni rolę wizerunkową. — Wysyłając prośbę o dodanie do listy znajomych, w dobrym tonie jest przypomnieć, kim jesteśmy, i uzasadnić, dlaczego chcemy się na niej znaleźć — podpowiada Karolina Szymanek. Zachęca także do wykorzystania profilu do działań networkingowych, nawiązywania i podtrzymywania kontaktów z ludźmi, których spotkało się na drodze zawodowej. I jeszcze jedno. Serwisy społecznościowe są przyjazne użytkownikom i oferują sporo możliwości ustawień prywatności. Ale zawsze warto pamiętać, że portale dla profesjonalistów są po to, by dać się znaleźć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu