Bagsik pod lupą prokuratury

13-12-2007, 21:09

Bogusław Bagsik ponownie trafił pod lupę prokuratury. Tym razem po donosie nadzoru finansowego.

Z ustaleń „Pulsu Biznesu” wynika, że aktywnością Bogusława Bagsika, słynnego z afery Art B, zainteresowała się Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). W lipcu przesłała do prokuratury zawiadomienie, traktujące o oferowaniu w Polsce usług brytyjskiej spółki Digit Serve (DS), działającej na rynku kontraktów walutowych (tzw. forex).

— Postępowanie dotyczące prowadzenia działalności maklerskiej bez zezwolenia jest na wstępnym etapie. Na razie nikomu nie przedstawiliśmy zarzutów — mówi Katarzyna Szeska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Odmówiła odpowiedzi na pytanie, czy w kręgu podejrzeń jest Bogusław Bagsik. Żadnych informacji w tej sprawie nie udziela też KNF. Odkryliśmy jednak wiele tropów prowadzących do jednego z najsłynniejszych aferzystów III RP.

Aferalne związki

DS to spółka skrzynka, powołana tylko do obsługi inwestycji foreksowych. Jej właścicielem jest szwajcarska firma CENG, założona w lipcu 2005 r. Zajmuje się usługami doradczymi, marketingiem i wprowadzaniem na rynek produktów kosmetycznych opartych na nanotechnologii. Przede wszystkim jednak jest właścicielem DS i dwóch polskich firm: eCashing i CENG Polska. Z naszych ustaleń wynika, że ta ostatnia, a także współpracująca z nią Firma Handlowo-Usługowa Vinsvin oferowały Polakom produkty foreksowe DS.

Vinsvin to wielobranżowa firma z Dąbrowy Górniczej. Jej właścicielem jest Mariusz Cebula, szef DS na Europę Wschodnią, jednocześnie dobry znajomy Bogusława Bagsika. Dyrektorem inwestycji kapitałowych Vinsvinu pozostaje Tomasz Mozgawa, wcześniej diler walutowy w WGI, innej spółce działającej na rynku forex, która znalazła się pod lupą KNF i — w niesławie — zbankrutowała. Z Mariuszem Cebulą nie udało nam się porozmawiać. Jego asystentka przekazała informację, że „jest za granicą”.

Mimo prób nie powiódł się też kontakt z szefem CENG Polska. Z rejestru tej warszawskiej spółki (działającej wcześniej jako Digit Serve Polska) wynika, że zajmuje się „działalnością usługową” na rzecz DS. Jej prezesem jest Maciej Głowiński, na początku lat 90. dyrektor departamentu gospodarki rynkowej w Art B, a potem współoskarżony w procesie Bogusława Bagsika (jego sprawa została jednak z procesu wyłączona, a potem umorzona).

Doradca czy prezes

To nie koniec personalnych związków z aferą Art B. Ze szwajcarskiego rejestru wynika, że od sierpnia 2005 r. do września 2006 r. prezesem CENG był niejaki Meir Bar (Brandwaiman) — Izraelczyk, który kiedyś podawał się za oficera Mossadu i wiceprezesa Art B, a zdaniem prokuratury (wciąż ściga go listem gończym za przywłaszczenie pieniędzy), był ukrytym wspólnikiem aferalnej spółki.

Od września 2006 r. prezesem CENG został Sławomir Kempa, który wyjechał do Szwajcarii przed stanem wojennym, przyjął jej obywatelstwo i został bankowcem. Pracował w bankach Coutts i EFG razem ze Peterem Voglem, słusznie czy niesłusznie — nazywanym przez prasę kasjerem lewicy i podejrzewanym przez media o związki z Markiem Dochnalem.

O Kempie głośno zrobiło się w 2004 r., gdy do prasy trafiła fałszywa notatka Agencji Wywiadu, z której wynikało, że jako pracownik Coutts Banku prał pieniądze z łapówek dla polskich polityków i funkcjonariuszy tajnych służb.

— Na temat pana Bara nie chcę się wypowiadać. Jeśli chodzi o pana Bagsika, to jedynie od czasu do czasu doradza nam w różnych sprawach — zapewnia Sławomir Kempa.

Z naszych informacji (kilka źródeł) wynika jednak, że Bagsik, który ma rodzinę w Szwajcarii i zna się z Kempą od lat, pełni w CENG ważniejszą rolę. Na wizytówce, którą się posługiwał, a do której dotarliśmy, figuruje jako… prezes CENG.

Znikające strony

Były szef Art B nie chciał z nami rozmawiać. Sławomir Kempa wierzy, że śledztwo prokuratury zakończy się umorzeniem.

— Organy do tego powołane nic nam nie zarzucają. Sprawdzają, czy naruszyliśmy prawo. Nie naruszyliśmy — zapewnia prezes CENG.

Zawiadomienie prokuratury oznacza jednak, że KNF uznała, iż do naruszenia prawa doszło. Zauważmy też, że po tym, jak „PB” kilka tygodni temu zaczął się interesować sprawą, z internetowej strony CENG zniknęła informacja, że spółka jest właścicielem DS, a strona www.digitserve.com w ogóle zniknęła z sieci! Nieoficjalnie wiemy, że za namową Bogusława Bagsika działalność DS jest wygaszana.

Forex dla odważnych

Forex to rynek, który działa praktycznie 24 godziny na dobę, a operacje przeprowadzane są na wirtualnych platformach obrotu. Grają na nim przede wszystkim inwestorzy indywidualni, lecz także instytucje, głównie fundusze hedgingowe. Przedmiotem obrotu są głównie instrumenty pochodne walutowe. Transakcje na foreksie wiążą się z dużo większym ryzykiem niż na innych rynkach, bo opierają się na tzw. dźwigni finansowej: inwestor nie musi dysponować dużym kapitałem, by osiągnąć nominalnie duże zyski nawet w niedługim czasie. Jest też druga strona medalu, bo straty również mogą być wielokrotnie większe, niż gdyby podobny kapitał został zainwestowany w tradycyjny sposób (np. w akcje).

Artyści biznesu

Art B powstała w 1989 r. z kapitałem początkowym 10 dzisiejszych złotych. Właścicielami spółki zostali muzyk Bogusław Bagsik i lekarz Andrzej Gąsiorowski. Wykorzystując to, że przestarzałe państwowe banki bardzo wolno księgowały pieniądze, zarabiali m.in. na wielokrotnym oprocentowaniu tych samych lokat bankowych. Dzięki temu szybko stworzyli z Art B największy prywatny holding w Polsce, zatrudniający 15 tys. osób. Tyle że stosowanie tzw. oscylatora było nielegalne. Śledczy wyliczyli, że właściciele Art B zagarnęli dzięki niemu 424 mln zł. Obaj uniknęli aresztowania, uciekając 1 sierpnia 1991 r. do Izraela, który potem odmówił ich wydania.

W czerwcu 1994 r. Bogusława Bagsika zatrzymano w Szwajcarii. W październiku 2000 r. skazano go na 9 lat więzienia, 5 tys. zł grzywny i zakaz pełnienia stanowisk w spółkach przez 5 lat. Poza zagarnięciem 424 mln zł sąd uznał go za winnego wręczenia 6 łapówek, kradzieży mienia Art B za 113 mln zł, złożenia nieprawdziwego oświadczenia i działania na szkodę Art B. W 2004 r., po odbyciu połowy kary, warunkowo wyszedł na wolność. Andrzej Gąsiorowski mieszka w Izraelu, co czyni nieskutecznym wysłany za nim list gończy.

Dawid Tokarz, d.tokarz@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Bagsik pod lupą prokuratury