Bukiet kwiatów już od lat można wysłać specjalną pocztą. Nawet małe kwiaciarnie mają w ofercie możliwość dostarczenia bukietów pod wskazany adres. Karolina Lewicka, właścicielka Poczty Balonowej, wpadła jednak na pomysł, żeby pocztą wysyłać nie kwiaty, ale... balony.
![DOBRY
POCZĄTEK,
ŚMIAŁE PLANY:
Chociaż Balonowa
Poczta jest
dopiero w fazie
wprowadzania
produktu na rynek,
z jej oferty zdążyły
już skorzystać m.in.
duże kolorowe
magazyny.
W najbliższym
czasie Karolina
Lewicka planuje
współpracę
z blogerami
lifestylowymi
i parentingowymi,
a w przyszłości
chciałaby również
założyć własny blog
o dekoracjach.
[FOT. TP] DOBRY
POCZĄTEK,
ŚMIAŁE PLANY:
Chociaż Balonowa
Poczta jest
dopiero w fazie
wprowadzania
produktu na rynek,
z jej oferty zdążyły
już skorzystać m.in.
duże kolorowe
magazyny.
W najbliższym
czasie Karolina
Lewicka planuje
współpracę
z blogerami
lifestylowymi
i parentingowymi,
a w przyszłości
chciałaby również
założyć własny blog
o dekoracjach.
[FOT. TP]](http://images.pb.pl/filtered/6d80e35c-eaf6-4d45-a0d8-83f92f046b13/63070729-b9a8-5e47-a9b1-3576d8468b09_w_830.jpg)
Bez dotacji też można
Od zawsze lubiła rękodzieło, własnoręcznie wykonane dekoracje, a także upominki — kolorowe balony, które przygotowywała dla znajomych. Obdarowani zamawiali kolejne balony i z czasem Karolina Lewicka miała coraz więcej zleceń, które jednak nadal traktowała wyłącznie jako hobby.
— Gdy pewnego razu w centrum handlowym podeszła do mnie dziewczynka, niepotrafiąca mówić w języku polskim, i próbowała wcisnąć mi do ręki 10 zł za balonik, który właśnie niosłam dla przyjaciółki, pomyślałam, że mogłabym się tym zająć na poważnie — wspomina Karolina Lewicka.
Latem 2013 r. ruszyła z Pocztą Balonową.
Koncepcja polega na tym, że w dowolnym miejscu w Polsce klient otrzymuje pocztą pudełko, z którego po otwarciu wylatują wypełnione helem oraz konfetti kolorowe balony z ręczną dekoracją i spersonalizowaną wiadomością od nadawcy. Wydawać by się mogło, że koszty firmy sprowadzają się zatem do kupna balonów i opłaty za ich przesyłkę. Nic bardziej mylnego.
Aby ruszyć z działalnością profesjonalnie, trzeba było zainwestować w wyposażenie lokalu, sprzęt i promocję. Lewicka potrzebowała m.in.: gilotyn, sprzętu drukującego, butli z helem, a także zapasu balonów i artykułów papierniczych oraz pasmanteryjnych. Gdy doliczyła do tego koszty promocji, tj. stworzenie strony i sklepu internetowego oraz profesjonalną sesję zdjęciową, kwota zbliżyła się do 40 tys. zł.
Starała się o dofinansowanie „Czas na biznes VI” w ramach Priorytetu VI. Rynek pracy otwarty dla wszystkich, współfinansowanego ze środków UE w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.
— Pomimo bardzo miłego przyjęcia projektu przez komisję zabrakło mi punktów i znalazłam się na 19. miejscu z ok. 200 osobami — opowiada Karolina Lewicka.
Dofinansowania nie dostała, ale firma ruszyła i tak.
Na prezent i na imprezę
Promocja w internecie zadziałała błyskawicznie, w czym najbardziej pomógł Facebook. Już w pierwszym tygodniu po założeniu fanpage’a Poczta Balonowa miała tysiąc fanów. Obecnie „lubiących” jest już ponad 6 tys. i z każdym miesiącem ich przybywa. Internetowy sukces przekłada się także na sprzedaż.
— Miesięcznie dostaję ok. 200 zapytań, z czego realizuję ok. 30–40 zamówień dla klientów indywidualnych i zamówienia dla agencji reklamowych, które są znacznie większe (od 10 do 65 balonów). Sprzedaż stale rośnie — mówi właścicielka Poczty Balonowej.
W ofercie są różne wzory balonów, których ceny plasują się w przedziale od 55 zł do 89 zł za sztukę.
Karolinę Lewicką wspierają siostra Justyna, która czuwa nad księgową i administracyjną stroną funkcjonowania firmy, oraz brat Cezary zajmujący się produkcją i wykonywaniem zamówień. Sama Karolina jest odpowiedzialna za sferę kreatywną i produkcyjną. Zajmuje się również logistyką i kontaktami z dostawcami oraz podwykonawcami, a także kontaktami z klientami. Balony są w całości ozdabiane ręcznie.
ile potrzeba na start
2000 zł — gilotyna do cięcia papieru
4000 zł — założenie sklepu internetowego z własnym CMS
3000 zł — profesjonalna sesja zdjęciowa
2000 zł — zapas papierów dekoracyjnych do produkcji łańcuchów
5000 zł — produkcja kartonów, w których wysyłane są balony
9000 zł — zapas balonów
10 000 zł — wyposażenie pracowni i ministudia fotograficznego
400 zł/miesiąc — wynajęcie powierzchni do przechowywania kartonów.
Milion na biznes
Bez wsparcia kapitałowego nawet najlepszy biznes może się nie udać. Dlatego spółka z sektora private capital VRP, redakcja dziennika gospodarczego „Puls Biznesu”, przy współpracy Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości i Banku Gospodarstwa Krajowego organizują konkurs „Impuls do biznesu”. Zgłaszać można w nim zarówno innowacyjne produkty, usługi, technologie, procesy sprzedaży, modele działalności, sposoby dotarcia do klienta, jak również modele dystrybucji produktów czy usług. A zgłaszać się mogą mikrofirmy, małe i średnie przedsiębiorstwa, a także osoby, które mają ciekawy pomysł na biznes. Nagrodzone będą trzy projekty na łączną kwotę 2.000.000 zł. Laureaci zostaną również objęci wsparciem doradczym firmy VRP. Na wnioski czekamy do 7 kwietnia 2014 r. Więcej na www.impuls.pb.pl