Baltic Center ma problem z gruntami

Adam Brzozowski
opublikowano: 2003-01-22 00:00

Jutro należąca do Duńczyków spółka Baltic Center Polska ma podpisać akty notarialne w sprawie przejęcia 220 ha gruntów. W ciągu 10 lat ma na nich powstać Bałtyckie Centrum Turystyczne — Bagicz, którego koszt szacuje się na 1,3 mld zł.

Spółka Baltic Center Polska (BCP) założona przez duńskie podmioty, których nazw nie ujawniono, podpisze z władzami Ustronia Morskiego, Kołobrzegu oraz Agencją Własności Rolnej Skarbu Państwa akty notarialne nabycia i wydzierżawienia w sumie 220 ha terenów pod kompleks rekreacyjny Bałtyckie Centrum Turystyczne Bagicz. Obiekt wartości 360 mln USD (ponad 1,3 mld zł) ma powstać na terenie byłego lotniska wojsk radzieckich w ciągu 10 lat.

Podpisanie aktów notarialnych miało odbyć się 16 stycznia, jednak transakcję wstrzymał Henryk Bieńkowski, prezydent Kołobrzegu. Stwierdził on, że umowę dzierżawy ponad 42 ha lotniska powinno się uzupełnić o prawo pierwokupu gruntu przez gminę.

Według Piotra Pasikowskiego, rzecznika prezydenta Kołobrzegu, miasto chce w ten sposób zabezpieczyć się przed spekulacją gruntem, zwłaszcza że jego cena wzrośnie po akcesji z Unią Europejską.

— Sprawę badają prawnicy. Z punktu widzenia spółki umowa dzierżawy pozwala na jej zerwanie i to powinno miastu wystarczyć — uważa Andrzej Urbaniak, rzecznik BCP.

Największą cześć działki, 148 ha, BCP przejmie od Ustronia Morskiego.

— BCP kupi 103 ha, zaś pozostałą część działki — podobnie jak w Kołobrzegu — otrzyma w wieczyste użytkowanie. Lotnisko i przyległe tereny są strategicznym obiektem dla obu gmin i postanowiliśmy je sprzedać dopiero po czterech latach, kiedy będzie zrealizowane 50 proc. prac w porcie lotniczym, po pierwszym etapie przedsięwzięcia — wyjaśnia Stanisław Zieliński, wójt Ustronia Morskiego.

Spółka BCP nie ujawnia, jaką cenę zaoferowała za grunty. Nieoficjalnie mówi się, że wartość całej 220-ha działki to około 20 mln zł.

BCP należy do duńskiej firmy celowej o tej samej nazwie. Tworzą ją głównie fundusze ubezpieczeniowe i emerytalne.

— W projekt zaangażowane są firmy z dziedzin: budownictwa, turystyki, sportu, lotnictwa itp. Decyzja o budowie kompleksu nad Bałtykiem była podyktowana usytuowaniem terenu i względami przyrodniczymi: Kołobrzeg jest znanym uzdrowiskiem z wodami geotermalnymi. Dzięki właściwej infrastrukturze kompleks z 8 tys. miejsc noclegowych będzie funkcjonował przez cały rok — mówi Andrzej Urbaniak.

okiem eksperta

Projekt ma szansę

W dawnym województwie koszalińskim jest 150 tys., a słupskim 90 tys. miejsc noclegowych. Opłacalność inwestycji spółki BCP zależała będzie od szczegółów projektowych. Przedsięwzięcie może pomóc w promocji regionu, choć przyczyni się też do upadku części podmiotów turystycznych. Powstanie ośrodków całorocznych przyciągnie zaś turystów.

Józef Deryło

prezes Regionalnej Agencji

Promocji Turystyki w Koszalinie