LONDYN (Reuters) - Na czwartkowym posiedzeniu rada Banku Anglii nie zmieniła stóp procentowych. Mimo kłopotów brytyjskiego przemysłu bank centralny nie obniżył kosztów kredytu w obawie przed przegrzaniem rynku nieruchomości.
Zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów główna stop procentowa pozostała na poziomie 4,0 procent. To najdłuższy okres stabilnych stóp procentowych w Wielkiej Brytanii od czasu, gdy pięć lat temu Bank Anglii otrzymał prawo do ich niezależnego ustalania.
Dotychczas czwarta co do wielkości gospodarka świata stosunkowo dobrze radzi sobie ze światowym spowolnieniem. Bezrobocie spada, a dzięki najniższym od 38 lat kosztom kredytu rośnie popyt w branży detalicznej.
Złe informacje nie przestają natomiast napływać z branży wytwórczej, która składa się na jedną piątą aktywności brytyjskiej gospodarki.
Bank Anglii z pewnością zdecydowałby się ulżyć przemysłowi, gdyby nie rosnące w zawrotnym tempie ceny na rynku nieruchomości. W listopadzie brytyjskie domy były średnio o 25 procent droższe niż rok wcześniej i nie przestają drożeć.
Ekonomiści boją się powtórki sytuacji z końca lat 80-tych, gdy drastyczny spadek cen domów po okresie silnych wzrostów pozostawił wiele brytyjskich gospodarstw domowych z nieproporcjonalnie dużym ciężarem zadłużenia i pogrążył gospodarkę w recesji.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))