W grudniu, kiedy kurs dolara wzrósł do 80 rubli, a za euro płacono ok. 100 rubli, Bank Rosji dokonał podwyżki stóp o 6,5 pkt procentowego. Jednak broniąc waluty szkodził gospodarce, która była już wówczas w słabej kondycji. Obecnie bank centralny Rosji zdecydował się na obniżkę głównej stopy z 17 do 15 proc., twierdząc że wzrost inflacji spowodowany przez osłabienie rubla ma charakter przejściowy. Presja inflacyjna ma słabnąć z powodu słabnącej aktywności gospodarczej. Bank centralny prognozuje, że inflacja spadnie w styczniu 2016 roku poniżej 10 proc.
Rynek walutowy zareagował na cięcie stóp w Rosji osłabieniem rubla. Za dolara trzeba znów płacić ponad 70 rubli.


