Bank Szwajcarii przestaje bronić franka

WST, ONO, BG
15-01-2015, 10:44

SNB przestaje bronić franka. Uwolnienie kursu z miejsca zaowocowało drastycznym wzrostem notowań szwajcarskiej waluty. Złoty traci do franka KILKADZIESIĄT procent. Śledź z nami kursy i komentarze ekspertów!

13:15 Konferencja SNB - czytaj >>

Do tej pory SNB bronił poziomu 1,20 za euro nie pozwalając przekroczyć tej wartości.

Pierwszy szok to ten komunikat Banku Szwajcarii

Czyli koniec obrony poziomu franka do euro, obniżka stóp procentowych do minus 0,75 proc., itd. Powód?

"While the Swiss franc is still high, the overvaluation has decreased as a whole since the introduction of the minimum exchange rate (...) The economy was able to
take advantage of this phase to adjust to the new situation. - czyli szwajcarska gospodarka się dostosowała i przewartościowanie już nie jest takie duże.

Reakcja? Frank przez chwilę, po raz pierwszy w historii, był droższy niż euro.

Gwałtowne spekulacje pchnęły wycenę "franka" powyżej 4,50 zł. Potem pokonał 5 zł. Po godz. 11 zaczął się uspokajać.

- Widać, że decyzja o zaprzestaniu obrony kursu franka nie była  konsultowana z innymi bankami centralnymi.  Także SNB nie sugerował wcześniej, że  może coś takiego zrobić, a rynek był utwierdzony w tym, że kurs będzie nadal sterowany. Były oczekiwania, że takie stan potrwa jeszcze przynajmniej 2-3 lata. Skokowe umocnienie szwajcarskiej waluty nie jest dobre dla ich gospodarki. Stąd taki ruch jest trudny do wytłumaczenia, a prezes SNB może stracić swoją wiarygodność. Czekamy na konferencję prasową o godzinie 13.15 i to jak wytłumaczy dzisiejszy ruch - komentuje Marek Rogalski , DM BOŚ.

- To co dzisiaj zrobił bank centralny Szwajcarii w sposób oczywisty i wprost wpłynie na nas poprzez kredyty walutowe. Mamy spory udział kredytów w CHF w gospodarce. Będziemy mieli więc większe obciążenie dla wszystkich zadłużonych oraz ryzyko dla banków z dużym portfelem kredytowym w tej walucie. To musi się odbić – o ile sytuacja się nie ustabilizuje – na jakości tego portfela. Dla naszej gospodarki jako całości to nie jest aż tak istotny problem. Możemy być jednak świadkami napływu kapitału zagranicznego do Polski, bo stopa zwrotu u nas będzie wyższa. Atrakcyjność naszych obligacji też wzrośnie, po tym jak kolejny bank centralny na świecie decyduje się na wprowadzenie mocno ujemnych stóp procentowych - mówi Adam Antoniak, ekonomista z Banku Pekao.

BANKIER.PL JUŻ SPRAWDZIŁ, JAK ZMIENIĄ SIĘ RATY KREDYTÓW>>

W ostatnim raporcie na temat stabilności systemu finansowego w Polsce, Narodowy Bank Polski wskazywał na ryzyka jakie dla sektora bankowego niosłoby przewalutowanie kredytów we franku.

„Straty poniesione przez banki w wyniku przewalutowania kredytów na złote po kursie z dnia udzielenia kredytu byłyby tak duże, że mogłyby stanowić zagrożenie dla stabilności banków i silnie ograniczać rozwój gospodarki” – napisano w dokumencie z lipca ubiegłego roku.

NBP podawał wówczas, że w okresie ostatniego roku kurs franka szwajcarskiego był względnie stabilny i wynosił średnio około 3,4 zł, a dominująca część kredytów mieszkaniowych nominowanych w CHF została udzielona w latach 2005–2008, kiedy kurs CHF był znacznie niższy i wynosił średnio około 2,4 zł.

„Wysokość tej różnicy oraz duża wartość portfela walutowych kredytów mieszkaniowych we franku szwajcarskim powodują, że skutkiem zamiany kredytów nominowanych w tej walucie na złote po kursach z dnia udzielenia kredytu byłoby znaczne obniżenie wartości aktywów banków” – czytamy w opracowaniu banku centralnego.

 

- To co dzisiaj dzieje się na rynku walutowym jest moim zdaniem bardzo ryzykowne dla kursu złotego, nie tylko do franka, ale i do euro. W perspektywie krótko i średnioterminowej możemy zobaczyć kurs EUR/PLN na poziomie ok. 4,50. Pytanie jest czy bank centralny nie będzie chciał tego ruchu powstrzymać wcześniej np. interweniując.Wszystko to co obserwujemy przekłada się mocno negatywnie na perspektywy złotego i nie jest to już dolewanie oliwy do ognia, ale benzyny - komentuje Jan Koprowski, diler walutowy z BNP Paribas.

JP Morgan: godziwa wartość franka nie przekracza 4 zł >>

Co na to władza?

- Francja, Paryż, naturalnie Rosja. Te wszystkie przesunięcia rosyjskich oddziałów. W dalszym ciągu niepewność gospodarcza strefy euro i dalsza tąpnięcia ropy, to za chwilę będzie 40 USD za baryłkę. Coraz niższe też ceny węgla kamiennego. To wszystko powoduje, że wszyscy zwracają się w stronę najbardziej stabilnej waluty. To jest jedyne wyjaśnienie tego. Jeżeli nie wydarzy się coś nadzwyczajnego, to jestem przekonany, że jest to tymczasowe zjawisko – powiedział minister gospodarki Janusz Piechociński w rozmowie z Polskim Radiem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST, ONO, BG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Waluty / Bank Szwajcarii przestaje bronić franka