
Pierwszym testem sentymentu był odczyt inflacji z USA za maj, kiedy dynamika wyniosła 4 proc. wobec oczekiwanych 4,1 proc. r/r. Wpisuje się to więc w scenariusz pozostawienia stóp przez Fed na dotychczasowym poziomie (decyzja zapadnie wieczorem w środę, 14 czerwca). W czwartek inwestorzy inwestorzy zmierzą się z potencjalną podwyżką stóp ze strony EBC, po którym oczekuje się również podtrzymania bardziej jastrzębiej retoryki. W piątek nad ranem rynek śledzić będzie doniesienia z Azji (Bank Japonii).
W krótkim czasie doszło więc do nagromadzenia sporej ilości czynników, mogących podbić zmienność notowań. W praktyce najważniejszym wydarzeniem może być tzw. guidance ze strony Fedu. Dobre nastroje na rynkach (spora część indeksów notuje najwyższe poziomy w 2023 r.) bazują na założeniu wyhamowania cyklu zacieśnienia w USA, który miałby płynnie przejść w stadium luzowania polityki monetarnej. Jakiekolwiek odstępstwa najpewniej odczytywane byłyby jako propodażowe.
Ciekawie prezentują się ostatnie wydarzenia wokół złotego - nasza waluta zanotowała zauważalną korektę w trendzie wzrostowym. Ruch ten nie był skorelowany z wydarzeniami na EUR/USD, ani krajowym rynku długu. W szerszym ujęciu dobre nastroje są podtrzymane, a trendy wzrostowe zdają się przyspieszać, pomimo utrzymującego się ryzyka recesji w USA.
